2011-10-06
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| 10x1km (czytano: 333 razy)

trening do półmaratonu ruszył pełn± par± ;) na pocz±tek opis krótki treningu 10x1km tempo było dobre bo wahało się w przedziale 3,20-3,24 na km na przerwach 1minutowych, biegałem go na stadionie przy rewelacyjnie pogodzie jak na owe czasy.
Szału nie ma, tętno maksymalne skoczyło do 184uderzeń najwięcej problemów miałem na bodajże o ile dobrze pamiętam 4kilometrze (za szybko bo już na ostatnie 100m metrów zwalniałem , było za szybko gdzie¶ na 3,12na km i wtedy też tętno szybko podskoczyło powyżej 180uderzeń ) i ostatni to tak bardziej psychicznie ale i fizycznie też.
dwa dni oddechu i kolejny akcent tym razem ciut mniejszy objęto¶ciowo czasowo podobny, ale za to szybszy 20x400m w tempie 1,14-1,16 na okr±żenie tym razem starałem się kontrolować tempo i efekt był, tętno maksymalne 178uderzeń,miałem moc na każdym okr±żeniu ale jednak wolałem trzymać się w widełkach wyznaczonych przez trenera(ale i tak poczułem trudy takiego biegania bo dwa mocne treningi i dobry zapieprz w pracy to odczuwam do dzi¶ ). Kolejny mocnym treningiem miał być start w Złotoryi w t± sobotę, ale bieg odwołany więc start Niedziela we Wrocławiu na 8,1km traktuje jako mocny trening.
Dzi¶ 90minut rozbiegania plus rytmy i odbiór wyników badań krwi morfologia potas, magnez, sód, żelazo i jeszcze jedno jak miałem pobieran± krew z rana to po paru minutach zamiotło mn±, ciemno przed oczami i tak parę minut do póki nie zwymiotowałem i jak rękom odioł powrót do normalno¶ci , nawet po mocnym starcie taki słaby nigdy nie byłem.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |