2009-01-23
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| A jednak biegaj±! (czytano: 188 razy)

W moim 40-stko tysięcznym mie¶cie do wczoraj czułem się bardzo samotnym długodystansowcem. lesie, w którym biegam spotykałem biegaczy "od wielkiego dzwonu" - może kilku w ci±gu roku. W innych miejscach widywałem ich jeszcze rzadziej. Aż tu nagle...
Zapowiadało się, że trening czwartkowy - 14 km wybiegania - odpadnie. Od rana masa zajęć. Powrót do domu po zmroku, padaj±cy deszcz. Pomy¶lałem jednak, że przecież tak dawno nie wychodziłem wieczorem biegać... Ale je¶li wieczorem to las odpada - odpada też, bo jest mokro i błotni¶cie. Wybrałem się więc po raz pierwszy na bieg w inn± stronę miasta. Przy wyjeĽdzie jest długi i do¶ć stromy podbieg (2,5 - 3 km), z wygodnym chodnikiem, o¶wietlony, ale niestety przy drodze (jako biegacz le¶ny od razu odczułem różnicę). Deszcz sobie kapał, a ja biegałem - zrobiłem dwa kółka - i w sumie wyszło ok. 12,5 km. W tym czasie spotkałem aż 3 biegaczy! We czwartek, wieczorem, w czasie deszczu. A jednak biegaj±!
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |