2009-01-01
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Najlepszy Sylwester w życiu (czytano: 131 razy)

Od ostatniego wpisu działo się tak dużo jak dużo dziać się może w życiu. W sobotę urodził mi się syn - Julianek. Jest dużym, zdrowym dzieckiem i całkiem wywrócił już mój plan treningowy na ten tydzień.;-)
W niedzielę - po odespaniu blisko 40 godzin bez snu ruszyłem na zaplanowany trening - 12 km w pierwszym zakresie - gdzie¶ w granicach 5:20 min/km. Nawet nieĽle, oprócz tego, że jaki¶ ptak załatwił się na mnie ;-)
Poniedziałek planowa przerwa i masa bieganiny w zwi±zku z dzieckiem, prac± i innymi rzeczami (bo jak się kumuluje to porz±dnie).
Wtorek - z samego rana udało się wyj¶ć na trening. ¦wietna pogoda i ¶wietny trening. 10 x 150 m podbiegu + ponad 8 kilometrów w pierwszym zakresie (ok. 5:30 min/km). Dało mi to siłę na kolejny ciężki dzień.
¦roda - okazało się, że dziecko jest mega zdrowe i wychodzi na Sylwestra do domu. Do tego zakończyłem z sukcesem największy kontrakt moje firmy w tym roku. Nie pobiegałem - po prostu nie dało się wsadzić treningu w ten dzień, mimo że wstałem o 6:00, co jak na mnie jest mniej więcej ¶rodkiem nocy ;-) Po południu - kiedy pu¶ciły już nerwy zwi±zane z pierwszymi godzinami syna w domu poczułem, że łapie mnie jaka¶ infekcja - zaczęło się od bólu gardła. Z tego powodu odpu¶ciłem dzisiejszy trening. Kolejny w sobotę - a weekend też zapowiada się ciężko, przede wszystkim przez zajęcia ze studentami, do których muszę się przygotować. Za wszelk± cenę muszę jednak przebiegać zarówno sobotę, jak i niedzielę, a w przyszłym tygodniu zrobić cały zaplanowany cykl.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu tatajanaiadama (2009-01-01,16:18): Gratulacje TATO!
|