2008-12-21
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Deszcz w grudniu?! (czytano: 106 razy)

A jednak to prawda. Na dworze syf po trzykroć. Po wczorajszych 21 km dzi¶ jedynie 8 km w pierwszym zakresie. ¦rednie tempo 5:42 min/km, ¶rednie hr 149. Bardzo fajnie chociaż monotonnie. Biegałem w parku nieopodal na pętli o długo¶ci 0,5 km. Z nieba i drzew spadała woda. Dałem odpocz±ć (wyschn±ć swoim aktualnym butom) i założyłem zjechane NB - po 6 km odczułem co oznacza zużyta amortyzacja - mimo, iż 70% pętli biegnie po miękkich parkowych ¶cieżkach. NB zdecydowanie awaryjnie i na krótsze odcinki - ale przydaj± się, więc nie ma na co narzekać.
Na obiad zrobili¶my pyszny makaron z cukini±, brokułami, cebul± i przyprawami - do tego sok pomidorowy i owoc. Coraz bardziej przekonuję się do wegetariańskich dań. Jeszcze nie podj±łem decyzji o odej¶ciu od mięsa, ale coraz intensywniej się nad tym zastanawiam. Na pocz±tku następnego roku postaram się poczytać Petera Singera i może to da mi kopa do decyzji. Na razie jadam jak najmniej mięsa - zazwyczaj zreszt± jest to drób (wędlina, piersi z kurczaka) lub parówki (chociaż wiem, że mięsa tam jak na lekarstwo), zdarza się mięso mielone (do makaronu oczywi¶cie lub do chili con carne), rzadziej co¶ innego i zazwyczaj poza domem. Polubiłem za to bardzo płatki ¶niadaniowe - przez 30 lat swojego życia nie wiedziałem, że istnieje tyle możliwo¶ci wkładu i zalewania ;-) (muesli, płatki, crunchery etc. + mleko, ma¶lanka, jogurty). Coraz czę¶ciej ¶niadania to wła¶nie taki zestaw z kaw± i bananem.I jest w porz±dku.
Reszta dnia - czytanie, pisanie, trochę pracy. Jutro dzień bez biegania. Mam nadzieję, że we wtorek pogoda będzie bardziej sprzyjaj±ca.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |