2008-12-20
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Mokro (czytano: 109 razy)

Dzisiejszy trening sponsorowała woda pod różnymi postaciami. Chlupała pod nogami, bryzgała spod butów jako maĽ, wchłaniała się w skarpety, legginsy, a nawet spadała z drzew jako ciężki roztapiaj±cy się ¶nieg.
Miało być 20 km BNP - było ok. 21 km BNP. Miało być miło - bo 3 pętle wokół lasy - była jedna i potem bieganie w t± i z powrotem kilometrowych odcinków po le¶nej, asfaltowej drodze - jedynej, która jako tako zapewniała, że wody w butach nie będzie przybywać.
BNP wyszło całkiem fajnie - poza pierwszym 4km odcinkiem, który z racji szoku kałużowo-¶niegowego pobiegłem za szybko. Potem już było lepiej, chociaż na wykresie tempa w SporTracks widać jak na dłoni ile musiałem kluczyć, przeskakiwać błota itd. Bardzo rwane tempo, ale generalne założenie BNP zrobione.
Wytestowałem również żel energetyczny - pierwszy z kilku jakie mam zamiar testować zim± i jesieni±. Był całkiem w porz±dku (chociaż był to mój pierwszy w życiu żel, wiec nie mam odniesienia). Bez sensacji. Wszystko w porz±dku.
Na zakończenie - na ok. 17 km na kilkana¶cie minut wyszło Słońce. Pięknie było - jedna z tych chwil, podczas których zapominamy, że mamy mokre buty, kilkana¶cie kilometrów za sob± i że mogli¶my po prostu siedzieć w ciepłym mieszkaniu. Przeżycie może niekoniecznie na miarę "runner's high", ale bardzo miłe. Zatrzymałem się nawet na chwilę i uwieczniłem ten moment. Efekt obok, ale mój telefon ma wyj±tkowo słaby aparat fotograficzny, więc proszę sobie wyobrazić, że na tym zdjęciu jest bardzo ładnie i dużo ja¶niej.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |