2008-11-04
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| szpital... (czytano: 178 razy)

prosto z rehabilitacji trafiłam na izbę przyjęć w szpitalu... kręgosłup odmawia posłuszeństwa...
rehabilitant postawił diagnozę, a na moje pytanie kiedy mogę wrócić do treningów milczał...
w szpitalu wszystko załatwione w 15 minut! tylko mi popodnosili nogi, dali zastrzyk w tyłek, tak że teraz boli mnie nie tylko kręgosłup... oczywi¶cie postawili zupełnie inn± diagnozę... i do domu! żadnego prze¶wietlania! normalnie nic! null! zero! :[
kazali leżeć tydzień "w pozycji która nie boli" - jakby taka pozycja dla mnie istniała! :[
cała akcja rozeszła się błyskawicznie... Łukasz lada moment przyjedzie z zakupami i sił± chciał ¶ci±gać prezesa do szpitala... nie powiem, że przydałoby mi się wsparcie duchowe... ale robi się z tego istny trójk±cik...
Łukasz - ja - prezes...
¶wiat jest por±bany!
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |