2008-05-25
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Zej¶cie na ziemię. (czytano: 257 razy)

Wczoraj zostałem sprowadzony na ziemię i przy okazji lekka podłamka mnie dopadła:)
Otóż okazało się że wymierzone przezemnie kilometrowe odcinki trasy po której ¶migam od ponad roku s± o 30 metrów krótrze niż powinny być:(
A stało się to przy udziale sprytnego urz±dzonka o pięknej delikatnej nazwie Garminek forerunnerek.
Ale czego tak naprawdę na logikę, mogłem się spodziewać jak dotychczasow± trasę odmierzałem za pomoc± licznika samochodowego.
Na wskutek tego odkrycia ,okazało się że biegam wolniej na treningach niż do tej pory my¶lałem.
Czyli jakie¶ 10 sek do dotychczas bieganego kilometerka trza doliczyć.
Mimo wszystko nie poddaję się i od 18 sierpnia podejmuje 8 tygodniowy plan BPS pod k±tem łamania 3:15 w Poznaniu.
Wykorzystam do tego program treningowy Petera Greifa.
Dzi¶ pobiegłem 20 km w ¶rednim (już realnym tempie 5:33 na km). ¦rednie tętno 138.
Z każdym dniem z nóżkami coraz lepiej.Ale do ideału jeszcze sporo brakuje. Cały czas czuje uda które najbardziej mi doskwieraj±. Jednak Rzeżniczek poczynił spore spustoszenia w moim organiżmie. Jeszcze nigdy moje łapki tak długo nie dochodziły do siebie.
Co będzie po dobówce?:)
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Marysieńka (2008-08-01,14:35): Roberciku...Ciesz się, że to tylko 30 a nie 300m...No wtedy to naprawdę miałby¶ powód do załamki....Ktoby się przejmował jakimi¶ 30-toma metrami?
Współczuję, znam ten ból...faktycznie można się...podłamać:-)))
|