2014-02-21
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Nie chwal dnia przed zachodem słońca.... (czytano: 372 razy)

ani nie oceniaj miesi±ca przed jego końcem. Tak więc żeby nie oceniać, użyję trybu przypuszczaj±cego. Najprawdopodobniej luty zakończę z kiepskim przebiegiem, będzie mi trudno przekroczyć 100 km. A rok temu, kiedy pogoda była nieporównywalnie gorsza, było tego ze 150 km. A do tej pory - 67,5. Inna sprawa, że jak może być inaczej, skoro do 15 lutego zrobiłem zaledwie 3 treningi. Sorry, tak wyszło.
Dzisiaj chciałem pój¶ć rano poprawić ten wynik, ale nie dałem rady się podnie¶ć z łóżka przed 7.00. Wieczorem raczej nie pójdę, postaram się zrobić dłuższy trening jutro. A w przyszlym tygodniu będzie bez fajerwerków, trzeba wrzucić na luz przed Wi±zown±. Przyjdzie to tym łatwiej, że w niedzielę jedziemy na ferie.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |