2012-07-18
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Zjedz snickersa, bo nie jestes sobą. (czytano: 582 razy)

SNICKERS
Kupiłem dziś snickersa i zjadłem go ze smakiem, a z nudów przeczytałem skład na opakowaniu.
Oto on:
Nugatowe nadzienie (14%) ze świeżo prażonymi orzeszkami ziemnymi (24%) oblane karmelem (27%)i mleczną czekoladą (35%).
Zastanawiam się nad jednym stwierdzeniem :-)
Co to znaczy świeżo prażone orzeszki? Snickers ma datę przydatności do spożycia do 06.01.2013 roku.
Czyli, co? Jak bym kupił go za powiedzmy pół roku, to też orzeszki nadal byłyby świeże? Świeżo prażone? Coś tu jest nie tak? W momencie prażenia były świeże, ale wszystko w momencie pieczenia, prażenia, czy gotowania jest świeże, a za pół roku już nie jest. Dlaczego więc nie napisano, że snickers posiada w swym składzie stare zleżałe i nieświeże orzeszki?
Czytam dalej:
Składniki:
Cukier, orzeszki ziemne, syrop glukozowy, tłuszcz roślinny, odtłuszczone mleko w proszku, tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, laktoza serwatka w proszku, tłuszcz mleczny [stop]
Czyli, jak to rozumieć?
Odtłuszczone mleko w proszku??? O co chodzi? Najpierw do produkcji batonu specjalnie wydaje się kasę na skomplikowany proces odtłuszczenia mleka i zamiany go na proszek, po czym dodaje się do niego …no co?
Tłuszcz mleczny ;-)
Pewnych rzeczy tu nie kumam :-)
No i jeszcze dodatkowo dodaje się tłuszcz roślinny i kakaowy. Można by jeszcze naszprycować do olejem palmowym, a co?!
No dobra, czytam dalej skład:
… sól, emulgator (lecytyna sojowa) białko jaja w proszku, naturalny ekstrakt z wanilii [stop]
Podejrzewam, że ekstrakt jest „naturalny”, ale ze sztucznej waniliny – czyli związku chemicznego, który z wanilią nie ma nic wspólnego poza zapachem. Gdyby, jak piszą był naturalny, to smickers kosztowałby 2 razy tyle, albo i więcej.
… zhydrolizowane białko mleka,. (Śladowe ilości: orzech laskowy, migdał, i inne orzechy).
Czyli tych niby „świeżo” prażonych orzeszków są tylko śladowe ilości???
Ten skład pisał ktoś, kto gwiazdorzył :-)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Marysieńka (2012-07-18,19:14): Zbiniu...najważniejsze, że smakował Tobie ten snikersik...w przeciwnym razie chyba nie zjadłbyś go..prawda??? :)) zbig (2012-07-18,19:17): No, chyba nie :) Stepokura-nazwisko zlat60 (2012-07-18,20:39): oto typowy przyklad,c zym nasz karmią ,ajeszcze wzywe oczy klamia, bo niewielu przeczyta to co Ty.Pozostałym wystarczy ładne opakowanie,i w nim wrąbali by nawet g....,[przepraszam za brzydkie słowo ale pociesz się,tak robi się "pijar" licząc na naiwosc klijentów [czyt. wyborców]. Dlaczego sprzedawcy tej trucizny, mają byc gorsi, wszak przykład idzie z góry, a głupi[naiwny] tłum kupi wszystko, byle to ładnie opakowac zbig (2012-07-18,20:58): No właśnie dziś byłem s LIDL-u i ujrzałem w plastikowym opakowaniu "Mleko zsiadłe". Mówię sobie: "kurcze, ale dawno nie piłem prawdziwego zsiadłego mleka". Czytam skład, a tam:
mleko w proszku i takie sam specyfiki, bleeee :-( No i nie kupiłem :-( snipster (2012-07-18,22:24): hehe ;) pojęcie świeżości nabiera nowego znaczenia ;) miriano (2012-07-19,08:30): Ja przyzwyczaiłem się do świeżości to co ma datę ważności do roku to świeże. Mam gwarancję że to się nie popsuje. Produkt zakonserwowany i ja tez .
|