2012-06-04
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Gdzież byliscie kibice gdy my robilismy życiówki??? (czytano: 351 razy)

Wyjazd na dychę legionowska...zapisy kilka miesięcy wstecz...limit 600 miejsc...daleka dycha...gdyby nie to,że mam tam rodzinę męża to zapewne ani bym o tym nie pomy¶lała...a tak była okazja załatwić dwa w jednym...czyli odwiedziny rodziny i bieg...:)))pojechalismy dzień wcze¶niej...wydawałoby się,że tak blisko stolicy i Legionowa...a nikt z rodziny i znajomych nie wiedział,że jest taki bieg!!!"Tak długo cię nie było...biegasz cały czas teraz ...tu...sobie odpu¶ć...!"Nie ma czego¶ gorszego dla kogo¶ kto my¶li ma uzależnione od biegów!Kto przyjechał wła¶nie na biegi!!!!Ludzie...czy naprawdę tak trudno zrozumieć biegacza????Nawet tak pocz±tkuj±cego jak ja?Pytanie retoryczne...zatem sama sobie odpowiem:))))Tak bardzo trudno zrozumieć biegacza bo mysli tylko o sobie...o diecie...o treningach...o biegach...o zawodach...o zyciówkach...o następnych zawodach...o następnych życiówkach...planuje długie wybiegi przed maratonami...hmmm...trzeba być trochę egoista w życiu...czy biegacz jest większym egoist± niż inni???A może jest szczę¶ciwym egoist±???A może to innym wydaje się tak bo wła¶nie biegacz ma plany zyciowe gdy inni gnij± z piwem przy telewizorze trenuj±c palce na pilocie???
Ileż tych pytań kotłuje mi się w tej małej głowie...:)))
Trzeci czerwca....w samo południe start...pakiety startowe super...organizacja dychy najlepsza jak± widziałam...ale...gdzie kibice???Zmęczeni dniami Legionowa???Garstka...bez większego entuzjazmu patrz±ca na nas,gdzie przy sprzyjaj±cej pogodzie chcieli¶my zrobić życiówki!!!!I zrobili¶my!!!!!Bez Was....wstyd!!!!Mój czas...brutto 54,09...netto 53,58...na razie to moja życiówka!!!:)))ale poprawię...kurde jakżem góralka!!!!:))))
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora jacdzi (2012-06-05,08:11): Gratuluje zyciowki! Legionowo to prawie Warszawa, a to miasto z dopingu nie slynie.
|