Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [40]  PRZYJAC. [58]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Jaszczurek
Pamiętnik internetowy
(Biegowe) Szelmostwa niegrzecznego chłopczyka

Janusz Łopusiewicz
Urodzony: 1984-04-02
Miejsce zamieszkania: Wrocław
150 / 210


2012-01-23

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Cholerna Góra po australijsku (czytano: 161 razy)



Byłem na imprezie urodzinowej. Takiej prawdziwej z drukowanymi zaproszeniami. Pojawili się również sławni goście, o ile mnie wzrok nie mylił to był też... rekordzista polski i świata w nietypowej konkurencji! Jak na dobrą bibę przystało, zabawa skończyła się o trzynastej! Najbardziej wytrwali pobalowali nawet jeszcze trochę dłużej. Chyba pierwszy raz od podstawówki nie wypiłem ani grama alkoholu. Jak zwykle wróciłem zmęczony. Zjadłem parę ciastek, wypiłem jedną kawę i pół kubeczka słodkiego napitku. Podobnie jak w podstawówce towarzystwo było raczej męskie, oczywiście nie licząc chlubnych wyjątków, a zwłaszcza jednego wyjątkowo imponującego chlubnego wyjątku... Impreza tym dziwniejsza, że prezenty rozdawał gospodarz. Korzystając z bezśnieżnej zimowej pogody, zabawa odbyła się na świeżym powietrzu, a dokładniej na.....Cholernej Górze!

To nie jest żart. Chyba nie ma miejsca, które znam lepiej. Niewiele ponad kilometr od domu jest Góra, na którą wbiegłem już 733 razy, doliczając do tego ze cztery "cywilne" wejścia daje to niesamowitą liczbę 737 zdobyć Cholernej Góry (w tym ogrom zimowych).

Bieg australijski, Ostatnich pięciu odpadało po każdym kółku. To dopiero impreza!:) Biegłem na luzie i byłem po sobotnich kilometrówkach to i odpadłem szybko. Chwilę później odbył się bieg rekreacyjny na dystansie 2km, napis z reklamującego plakatu "zapraszamy do kibicowania profesjonalnym biegaczom w biegu tupu australijskiego, który rozpoczyna się o godz. 10.00". Gdybym wiedział, że to bieg dla profesjonalistów to bym się bardziej postarał, niestety plakat zobaczyłem dopiero po imprezie!:)

Odebrałem też prezent, sportowe gacie, przydadzą się, bo dotąd zawsze biegałem w bawełnianych:). Po dwóch biegach ruszyliśmy na siedmiokilometrowe rozbieganie, pokazałem kolegom moje trasy:).







Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
Raffaello conti
22:05
mirko10
21:54
Brytan65
21:46
sloncekg
21:28
kasjer
21:24
DAntoni78
21:20
benfika
21:11
romelos
21:05
Inek
20:48
Rychu67
20:43
Volter
20:38
przemek300
20:31
Admin
20:19
42.195
20:02
soniksoniks
19:58
Pawel63
19:55
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |