2010-12-16
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| "Mila krosowa"x6. (czytano: 261 razy)

Wczoraj biegłem na swojej "pętelce" w parku o długości 1,66km 10 km krosu.Czyli pętlę pokonałem 6 razy.Była to ostra walka z własnymi słabościami.Rano samopoczucie nie najlepsze-ból głowy,trudny powrót z pracy(korki,ślisko,zaspy)po powrocie z pracy- silny mróz(-10).Ale mimo tych przeciwności postanowiłem w czasie treningu "dać czadu" i pobiec bardzo mocno ten kros.Biegłem sześć pętli,każdą o kilka kilkanaście sekund szybciej od poprzedniej.Było ciężko,mróz ciął i ciężko się oddychało(płuca aż bolały z zimna).Tętno doszło na końcu prawie do maksimum(181 bpm).Po zakończeniu byłem bardzo zadowolony,rozciągnąłem się i potruchtałem 2 km do domu.W domu miałem jeszcze siły i zrobiłem ćwiczenia wzmacniające na nogi.Po treningu czułem się świetnie i myślę,że to dobrze rokuje na sobotni 21 Bieg Strzelecki w moim mieście(15km).Dzisiaj 14 km rozbiegania(w tym 2km przebieżki).
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Marysieńka (2010-12-16,09:58): W takiej pogodzie dbaj o gardełko..powodzenia na biegu życzę:))) tomek20064 (2010-12-16,10:40): W sobotę stoisz na podium.To będzie ukoronowanie kończącego się sezonu. miriano (2010-12-16,12:08): A gardełko należy po treningu dezynfekować Darek Ł. (2010-12-16,16:46): Dzięki.Tak o gardełko dbam.Po biegu je dezynfekuję.Tomek ja obstawiam,że Ty staniesz na podium.
|