2010-11-24
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Trudny początek nowego sezonu. (czytano: 334 razy)

Wczoraj zacząłem nowy sezon biegowy.Miała być spokojna "dyszka",a wyszło 12 km.I to chyba było za dużo jak na początek po dwutygodniowej abstynencji biegowej,nogi bolały strasznie. Byłem tak wyposzczony i napalony na bieganie,że trudno było mi się zatrzymać po tych 10 km.Po powrocie ćwiczenia rozciągające i siłowe.Było ciężko,ale wiem,że początki muszą być trudne i ból jest nieunikniony.W tym tygodniu planuję jeszcze treningi biegowe(razem trzy),a w następnym cztery,później pięć itd.Rano codziennie przed pracą(5:00) robię ćwiczenia stabilizujące miednicę i wzmacniające mięśnie pośladkowe(jest to zestaw ćwiczeń zalecony przez mojego fizjoterapeutę).Cały zestaw to 40 minut ćwiczeń,jest to mój trening poranny.Zapał jest,chęci są,bóle przejdą i chyba będzie dobrze?.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora tygrisos (2010-11-24,12:18): Pewnie, że będzie dobrze :) Mamy identyczny harmonogram poranny - z tym, że ja o 5:00 ćwicze rytuały tybetańskie :)) Darek Ł. (2010-11-24,16:25): To prawda skojarzenia mogą się pojawiać.
|