Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [2]  PRZYJAC. [45]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
jusmar
Pamiętnik internetowy
Dziennik treningowy

Marek Dłubała
Urodzony: 1981-08-27
Miejsce zamieszkania: Szklary Górne/Lubin
116 / 130


2011-05-16

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Start - MP w Długodystansowym Biegu Górskim - Ludwikowice Kłodzkie (czytano: 557 razy)



Dwa miesiące temu z sąsiadem Arturem (mój kompan z drużyny na Bieg Rzeźnika 2011) postanowiliśmy że jednym z etapów przygotowań do tegorocznego Rzeźnika będzie start w Ludwikowicach Kłodzkich na Mistrzostwach Polski w Długodystansowym Biegu Górskim. Dystans do pokonania 28km. Na bieg wyruszyliśmy z Naszej miejscowości kilka minut po ósmej jako że na start mieliśmy 120km to byliśmy na miejscu o 10tej. Krótka rozgrzewka i poszły konie po betonie a raczej po górskim szlaku :) Na dzień dobry ponad 5 km podbieg/podejście zwieńczony zdobyciem najwyższego szczytu Gór Sowich - Wielką Sową (1015 m npm). Kolejne 2km to łagodny zbieg lecz strasznie kamienisty. Po 8km rozpoczął się piękny płaskowyż lekkimi hopkami. Kolejne kilometry to ostry zbieg po szutrowo-płytowo-betnowej trasie. Tutaj trzeba było uważać na to aby gdzieś po drodze nie pozrywać mięśni. Pierwszą pętlę skończyliśmy w 1h18min. Co najważniejsze, ruszając na druga pętle, w głowie nie było chęci wycofania się tylko przeświadczenie że tylko 5km pod górę i później „z kopyta”. Po 25km zaczęły łapać mnie skurcze pod kolanami (pierwszy raz w życiu skurcze blokowały mi kolana), spowodowane najprawdopodobniej za mocnym środowym treningiem w tych samych górach. Mimo tego utrzymywałem z moim kolegą równe tempo bo próba przejścia do marszu zakończyłaby się najprawdopodobniej katastrofą :). Metę osiągnęliśmy po 2 godzinach i 40 minutach. Wnioski nasuwają się same:
- więcej suplementacji minerałami i witaminami aby zniwelować ryzyko wystąpienia mocnych skurczy,
- minimum jeszcze jeden ponad 20km trening w podobnych górskich warunkach,
- zwiększenie ćwiczeń na mięsnie brzucha i grzbietu,
Było też dużo pozytywów: każdą z pętli przebiegliśmy w podobnym tempie, bardzo mocna psychika – nie było momentów zwątpienia, równo rozłożone siły i przede wszystkim – planowaliśmy tę trasę przebiec w okolicach 3h15minut a osiągnęliśmy czas 35 minut lepszy, więc plan treningowy idzie w bardzo dobry kierunku. Odpukać w niemalowane :).


Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
Mr Engineer
00:41
KoMarek
23:11
Raffaello conti
23:06
michal.r
23:02
marz
22:43
andrzejgonciarz
22:41
bogaw
22:33
J0Ker
22:30
milu7
22:29
kolor70
22:23
wiesław
22:05
radio_judasz
22:05
soniksoniks
22:02
nairam
21:51
Marek.run
21:44
agnieszka walczak
21:34
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |