2016-11-29
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Dziewica. (czytano: 873 razy)

To jej pierwszy start.
Biega od niedawna i w sumie niechętnie. Ale to chyba najlepsza droga do wyrobienia kondycji, a na tej jej zależy, żeby wystartować w Biegu Piastów. Nawet jeśli na nartach, to jednak to 50km. Więc znalazła plan jak się nauczyć biegać i wychodzi 3-4 razy w tygodniu, późnym wieczorem, żeby nie rzucać się w oczy. Męczy się strasznie, ale się nie poddaje. Plan jest, to trzeba go zrealizować.
Kolega z biegówkowego forum pisał jej, że w Katowicach będzie organizowany pierwszy półmaraton. Na Muchowcu. Półmaraton to za dużo, ale pętla ma 7km. 7km powinna dać radę, zapisuje się.
Jedzie z chłopakiem, chociaż on się z tego biegania śmieje. Nie podoba mu się to co ona robi, czasami się o to kłócą. Jak większość związków, gdzie jedna z osób biega. Bieganie nie jest jeszcze popularne, ci co biegają traktowani są jak ufoludki, także przez najbliższych.
Bieg był dla niej ciężki. Ale ukończyła go i jest zadowolona. Teraz tylko czekać zimy i biegówek.
Taak. Dziewica…
Jeszcze nie wie, że zarzuci biegówki i będzie się poruszać już tylko na nogach. Że pobiegnie i w półmaratonie, i maratonie, że nawet o ultra zahaczy. Że pozna całą masę ludzi, że niektórzy pobędą z nią dłużej i bliżej, inni będą na krótko, ale intensywnie. Że nie będzie się już kłócić o swoje starty, bo rozstanie się z tamtym chłopakiem.
Nie wie, że to bieganie będzie się ciągnąć tyle lat- to już dekada przecież.
Na razie jeszcze tego wszystkiego nie wie.
Na razie czeka na start.
Autor zablokował możliwość komentowania swojego Bloga |