2008-10-06
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Gdynia NO 1 Peace Maker (czytano: 213 razy)

Sezon powoli dobiegał końca Renata zaliczała kolejne maratony i szykowała się do ¶lubu ja puki co odpuszczałem maraton staraj±c się jak najbardziej wy¶rubować swoj± życiówkę na Kabatach jedna zmęczenie sezonem zaczęło dawać się we znaki... pewnego dnia zaproponowała mi żebym pobiegł na Nocnym Maratonie ¦więtojańskim w Gdyni zgodziłem się morza nie widziałem z 10 lat i tęskniłem za tym widokiem...
Maraton miał być prowadzony na 3:15 ale głównym celem było jak najlepsze miejsce w kat kobiet od samego pocz±tku tempo było rwane ze względu na profil trasy podbieg i długi zbieg, pierwsze miejsce było poza zasięgiem (zajęła je Arletta Meloch) więc pilnowali¶my drugiego podawałem międzyczasy i sprawdzałem przewagę nad trzeci± zawodniczk±, po połówce także wspomóc dobrym słowem Renatę że już niewiele do końca, żeby jeszcze wytrzymała... mnie dystans dał się odczuć dopiero pod sam koniec biegu...
Udało się utrzymać drugie miejsce Renaty ja zaj±łem miejsce 12 OPEN i 1 w Kat wiekowej :) To był wspaniały start ja poprawiłem życiówkę o 9,5min uzyskuj±c 3h13 , zobaczyłem wreszcie może co prawda z daleka ale zawsze... to był wspaniały weekend za rok też tam pojadę GDYNIA NO 1 :)
Autor zablokował możliwo¶ć komentowania swojego Bloga |