2010-05-07
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| 1500m (czytano: 357 razy)

Przyszło mi dzisiaj startować na 1500m, ostatni raz na tym dystansie biegałem mniej więcej 3 lata temu, wiedziałem że jestem teraz w dobrej formie, życiówka była obowiązkowa (poprzedni najlepszy wynik to 04:24), celowałem konkretnie w 04:15. Kto nie ryzykuje ten nie wygrywa...
Przekonałem się, że ciężko biegać w tempie poniżej 3"/km przygotowując się do półmaratonu. Planowane tempo czyli 68 sekund na każde 400m udało mi się utrzymać tylko na pierwszym okrążeniu, później tempo spadło, rywale się oddalali, widmo ukończenia biegu na najgorszym dla sportowca 4-tym miejscu zajrzało mi w oczy. Pomyślałem nawet przez chwilę, żeby zejść z trasy, skoro nie jestem w stanie pobiec tak jak zakładałem. Kolejne dwa okrążenia były wolniejsze: 72s. oraz 71s. Wtedy Benek krzyknął mi, że zawodnik przede mną osłabł i mam atakować, przycisnąłem tyle ile mogłem i udało się go minąć kilkanaście metrów przed metą. Czas jaki złapałem na zegarku: 04:20, czyli 5 sekund wolniej niż chciałem... Dlatego mimo poprawienia życiówki nie jestem zadowolony. Na pocieszenie: 3 miejsce w jednych z najsłabiej obsadzonych w ostatnich latach Akademickich Mistrzostwach Wielkopolski.
Teraz czeka mnie "przetarcie" w pracy, po 10 godzinach wdrożenia wczoraj i dzisiaj. W sobotę i niedzielę mam do zrobienia 23h i to będąc sam na dziale na którym są zawsze dwie osoby... Nie będzie lekko... Gdzie czas na trening? Jutro na pewno nie ma na niego szans, mam nadzieje że dam radę pobiegać w niedzielę, bo pracuję "tylko" do 20.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Fix-u (2010-05-07,22:02): i tak nieźle 4.20 to i tak po ok 2.53 na kloca
a to z treningu pod dyche i polowke naprawde szybko:-)
pzdr Przemek_G (2010-05-08,15:24): Gratuluję!
Przegrałbym z Tobą na tym dystansie. Rufi (2010-05-10,08:41): po 20:00 to tez dobra pora na trening :-)
|