2010-01-01
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| pobyt w górach (czytano: 181 razy)

Pobyt w górach….
Dzień pierwszy: ¶niegu brak, troszke rozczarowanie, ale humory nas nie opuszczaj±.
Dzien drugi: Dalej nie ma ¶niegu, ale górale dutki licz± i wiedz± co zrobić aby zarobić….do¶nieżyli stoki i wbrew oczekiwaniom jeĽdziło się super. Cały dzień bez wytchnienia na stoku, wieczorkiem karty, drineczek i spać….
Dzień trzeci: Oj ciężko, dopadło mnie ogromne zmęczenie. Mój organizm powiedział do¶ć a mój małżonek skwitował to tylko jednym stwierdzeniem…”Nie wierzę zmęczenie złamało moj± żonkę, niemożliwe”. A jednak. …Od poniedziałku do pi±tku zrobiłam bez wytchnienia 70 km, po 90 w zeszłym tygodniu to niezły wynik i to musiało się odbić na mojej kondycji.
Dwa dni bez biegania, ale cały czas na stoku a ja dostaję małpiego rozumu, więc jeĽdziłam jak szalona. Boli mnie każda czę¶ć mojego ciała i czuję jak krew mi pulsuje. Nie ma siły wstać z łóżka a moi znajomi ¶miej± się pod nosem, że terminator okazał się człowiekiem. Wieczorem jednak chyba udam się na stok…
No i się udałam i zaszalałam…bawię się ¶wietnie! Nogi mnie bol±, ale nie daje za wygran±.
Kolejny dzionek…oprócz tego, że jeżdżę na nartach to jem, jem, jem. Pani gospodyni zapewnia nam takie pyszne posiłki, a ja oczywi¶cie nie mogę odmówić.
No to w sumie od stycznia dieta po tych całych ¶więtach, ale dla tego jedzenia warto było.
Dwa razy podczas tego wyjazdu zostałam pomylona z chłopcem i raz poproszono mnie o dowód. To drugie to dało się znie¶ć, ale pierwsze mnie zbulwersowało.;-)
Najpierw usłyszałam od jakiego¶ pana „szybciej chłopcze”, a drugi raz jak wst±piłam do sklepu i ogl±dałam ciuszki narciarskie to przemiła pani, chc±c być jeszcze bardziej miła powiedziała, „tak, ale te kurteczki s± dla pań, z drugiej strony s± męskie”. No to się u¶miechnęłam pod nosem i kupiłam dwie koszulki dla „koleżanki”.
A jak się na. przepraszała sierotka za lad± …;-)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Marysieńka (2010-01-01,18:21): Podejrzewam, że jak poproszono Ciebie o dowód...."gębusia" się Tobie ..u¶miechnęła....mam rację????:)) biegaczka;-) (2010-01-01,20:53): Oj Marysiu chyba już mnie poznała¶...pewnie, że tak ;-) kokrobite (2010-01-04,13:42): "Terminator okazał się człowiekiem" - cudne! :-))))
|