Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [11]  PRZYJAC. [12]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Kubiszon
Pamiętnik internetowy
Run Rabbit Run

Jakub Osina
Urodzony: 1978-08-06
Miejsce zamieszkania: ¦widnik
48 / 73


2009-11-16

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Już nigdy nie będzie takiego lata... (czytano: 696 razy)

PATRZ TAKŻE LINK: http://www.youtube.com/watch?v=lQiStxXnofg



11 listopada - podobnie jak w poprzednim roku - zakończyłem, Biegiem Niepodległo¶ci w Warszawie, sezon biegowy. Ten był moim pierwszym, w pełni przetrenowanym. Na pocz±tku sezonu marzyłem żeby ukończyć maraton - pod koniec atakowałem "trójkę" i choć się nie udało, to tak naprawdę postęp w treningu jaki poczyniłem jest dla mnie niewyobrażalny.

Ukończyłem 3 maratony (w tym jeden le¶ny, w którym byłem 7. ;-) - życiówka z Warszawy 3:03:26 pozostawia na następny rok smoka do pokonania (pojedynek pierwszy odbyć ma się w Dębnie);

Dwie połówki - życiówka 1:26:27;

Dwie dyszki - udało się, to co tak bardzo chciałem osi±gn±ć, czyli zej¶cie poniżej 40 min (39:42);

Do listy startów (niedługiej) trzeba dodać jeszcze start w Stoczku Lukowskim na 11 km oraz Bieg Kwitn±cej Wi¶ni na nie wiem ile, w którym zaj±łem 3. miejsce (wokół Zalewu Zemborzyckiego w ramach Polska Biega) i jak na moje szczę¶cie był to bieg "bez nagród/dyplomów/medali", w którym wg organizatorów (karatecy) nie liczyła się kolejno¶ć (a dla biegaczy, którzy wygrali się liczyła ;-P

Przede wszystkim jednak przebiegłem na treningach i zawodach 3000 km (w 2009 rok - do tego należy jeszcze dodać 6 tygodni 2008 roku, ale nie rozdrabniajmy się...).
Słowem sezon, jaki pewnie nie powtórzy się już nigdy...

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu







 Ostatnio zalogowani
platat
14:39
gora1509
13:56
chris_cros
13:45
kmajna
13:25
zeton
12:54
Lektor443
12:45
stanlej
12:35
Arseninho89
12:24
rutkowsky team
12:11
batoni
11:42
BOP55
11:37
Waldek
11:34
biegacz54
11:21
piotrhierowski
11:12
Tadek 56
10:32
ozzy
10:16
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |