2009-02-12
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| krykiet, rugby, netball - czyli wf po angielsku (czytano: 267 razy)

Golym okiem mozna zauwazyc na jakim poziomie stoi wychowanie fizyczne w Anglii. Wystarczy wyjsc na ulice w jakikolwiek dzien tygodnia zeby zobaczyc dziesiatki otylych ludzi, opychajacych sie hamburgerami, z tluszczem cieknacym po brodzie, brzuchem wiszacym do kolan, z krzywymi nogami i plaskostopiem. I nie jest to wcale pietnowanie kalectwa, tylko spojrzenie przez pryzmat wychowania fizycznego, ktorego zasmakowalem w szkole angielskiej.
Na pierwszy plan wysuwa sie brak stroju do cwiczen, jako takiego. Dzieci cwicza w koszulkach polo, ktore nosza przez caly dzien pod bluza z logo szkoly. Wystarczy wiec zdjac bluze i mamy koszulke. Spodenki lub spodnie dresowe stanowia element, ktory sila rzeczy trzeba miec na zmiane, natomiast obuwie to juz istna "wieza Babel". Mam tu na mysli obuwie, w ktorym dzieci przychodza na codzien do szkoly, czyli cos na ksztalt pantofli, polbutow czy botkow, u dziewczat zas nagminne "baletki" czyli czarne wsuwana buciki bez zadnego obcasika, z plaska, niewymodelowana podeszwa. Zdarza sie oczywiscie, ze uczen posiada obuwie sportowe ale bardzo sporadycznie.
A teraz nowinka jesli chodzi o polska rzeczywistosc. Na dworze 2'C albo 4'C a dzieci w krotkim rekawku i czesto krotkich spodenkach, przy wietrze jakze arktycznym biegaja zwawo przez 50 minut koslawiac nogi do srodka i tupiac z powodu zaawansowanego plaskostopia. Kiedy zobaczylem taka lekcje przy padajacym calkiem mocno deszczu to przeszyl mnie zimny dreszcz, chociaz zmarzluchem nie jestem...
Pilka reczna stanowila najwieksza niewiadoma, kiedy rozmawialismy na temat nauczanych przedmiotow. Mialem okazje uczestniczyc w lekcji pilki siatkowej, kiedy to dziewczeta (15 letnie) nieudolnie probowaly odbijac pilki o gabczastej konsystencji, wielkosci pilki koszykowej o kolorach teczy...
Pilka koszykowa jest raczej uzywana do rozgrywania "meczow" niz nauczania elementow. Dzieki ludnosci naplywowej o czarnym kolorze skory czesc chlopcow potrafi poslugiwac sie pilka do koszykowki ale nie w stopniu takim jak dzieci w polskich szkolach.
Dziewczeta w koszykowke nie graja. Substytutem jest netball, gdzie pilke wrzuca sie do obreczy, ktora jest zamocowana na slupie, ale nie posiada tablicy. Jesli nie zna sie regul tej smiesznej gry to na pewno nie da sie ich poznac ogladajac "grajace" dziewczeta...
Krykiet jest traktowany elementarnie, chociaz jest to jeden ze sportow narodowych, ale za to rugby stoi na calkiem niezlym poziomie.
Bylbym nieszczery gdybym nie pochwalil lekcji rugby (za wyjatkiem strojow sportowych oczywiscie).
Trzeba przyznac, ze o rugby to Anglicy maja pojecie i wiedza jak tego uczyc. Maja msostwo pilek i specjalne przyrzady do nauki poszczegolnych elementow. Milo bylo popatrzec.
Musze jeszcze przyznac, ze bylem rozczarowany poziomem pilki noznej. I mysle ze mozna wymagac czegos wiecej od mieszkancow kraju, w ktorym futbol jest traktowany jak religia.
Te wszystkie wywody, ktore powyzej sa tylko moim subiektywnym odczuciem, nie roznia sie wiele od rzeczywistosci, ale tez nie gwarantuje ze jest tak we wszystkich szkolach w Anglii. moze sie okazac, ze jestem na tyle pechowy, ze tylko w mojej szkole wf is a crap!
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Marysieńka (2009-02-12,14:53): S±dzę, że te "obwisłe" brzuszki..to nie tylko z braku ruchu, czy niskiego poiomu wf w szkołach:))
|