2014-11-11
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Biegać , biegać ... (czytano: 679 razy)

Kochane Biegaczki i Biegacze rozumiem że lubicie i kochacie biegać .
I nie staram się tego podważyć .
Lecz wierzcie mi - znam kilku biegaczy i kilka biegaczek bardzo ambitnych którzy troszeczkę zbyt mocno "kochali bieganie" i obecnie albo dochodzą do siebie po kilku miesiącach przerwy w bieganiu albo przemieszczają się teraz wspomagając się kulami ponieważ "coś tam zerwali" w stawie kolanowym lub tudzież "coś tam przesilili" .
Oczywiście zapewne mieli słabszy organizm niż Wy.
Krew , zawroty głowy itd. to dla mnie zbyt "piękne" na zawodach .
W zeszłym roku w Warszawie na maratonie poczułem się źle i odpuściłem .
A kilka innych osób zakończyło bieg w karetce pogotowia .
Można i tak .
Mój znajomy dwa lata temu w Poznaniu na maratonie zakończył swoja przygodę z bieganiem .
Od ponad dwóch lat po prostu leży w grobie !
Przyjemnie jest się zmęczyć lecz po co się zamęczać .
No chyba że odczuwamy przyjemność z tego że każda cząsteczka naszego ciała cierpi katusze .
Nie przyjmujcie tych słów do siebie - was to zupełnie nie dotyczy .
Jeżeli chcemy długo biegać szanujmy po prostu nasze ciało .
A co do zmęczenia to faktycznie czuję się troszkę zmęczony tym sezonem .
Lecz nadal bieganie mnie bawi i cieszy .
Nie dlatego że "zabijam mój organizm" lecz dla tego że go rozwijam i staram się go nie zamęczać .
Lecz cóż każdy robi to co lubi .
Ależ się rozpisałem . Może chciałem z kimś pogadać - monolog :-)
Dużo sił i zdrówka .
PS.
Od piątku polubiłem pływanie - ja który basen i wodę omijałem z daleka - o ironio losu .
N.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu 1katarzynka (2014-11-11,22:12): O nie Romku , biorę to jednak do siebie ,ALE...przyjedź kiedyś do ,,Mojej puszczy " godzinę przed świtem , wyrusz delikatnym truchtem niespiesznym w las, ciemny , tajemniczy , bez zerkania na garmina i czekaj ...aż ciemność zacznie powoli ustępować jasności dnia, pojawi się pierwszy na początku niedoszczegalny promień słońca, który po kilkunastu minutach wybucha w pełni ukazując swoje piękno i teraz dopiero zaczyna się prawdziwa przyjemność biegania.
Nie uda się podczas takiego seansu zrobić mniej niż 20-30...itd itp km.Zapraszam spróbuj kiedyś.Ok może i czasami ,,ciut " czasami troszkę ,,się " przegnie, ale ... mariusz67 (2014-11-11,22:33): Bardzo dobrze to ująłeś Romku.Ludzie jak wpadną w biegowy amok to by chcieli biegać jak najwięcej kilometrów,nie zważając na swoje zdrowie.A że nie mają już 20-tu lat i zdrowie już nie te co kiedyś,to skutki mogą być odwrotne do zamierzonych.Biegajmy więc z głową i z własnymi możliwościami pokonujmy kolejne kilometry w zdrowiu i szczęściu.
|