2010-01-18
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Liga ASICS (czytano: 265 razy)

Liga ASICS
Była sobota późnym popołudniem, gdy Sylwia (żywotnie zainteresowana sprawą, bo ociera się o nagradzaną strefę) uświadomiła mi, że zajęłam całkiem niezłe miejsce w zeszłorocznej lidze ASICS. „Pokaż!” - zelektryzowana wieścią rzuciłam się do internetu. No faktycznie – 142-gie miejsce na jakieś 1600 sklasyfikowanych osób to całkiem ciekawy wynik i zaskakujący mnie samą. Oczywiście, trzeba być świadomym, że regulamin Ligi produkuje wynik końcowy z konfiguracji przeróżnych konkurencji biegowych, a mówiąc prosto: nie przekłada się w sposób tradycyjny, ortodoksyjny, olimpijski bezpośrednio z możliwości biegowych na miejsce w klasyfikacji. To są właśnie zagadki statystyki, jak wyniki zobaczy ktoś nie obeznany z regulaminem klasyfikacji to pomyśli, że stać tę spod numeru 142 na „kto wie co”.
Na drugim biegunie interpretacji zjawisk mieści się nauka płynąca z anegdoty zacytowanej z rękawa przez Sylwię. Jak to pochwaliła się koledze sportowcowi, że zajęła na biegu 3-cie miejsce w swojej kategorii wiekowej. „Nie martw się” powiedział i nawet pocieszająco dotknął ramienia „następnym razem na pewno pójdzie Ci lepiej"
:-D
Punkt widzenia jak zwykle zależy od miejsca siedzenia.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |