2009-11-21
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Na cenzurowanym (czytano: 373 razy)

Już po dwunastej w zwykły, niczym nie odznaczaj±cy się od innych dzień pracy, podchodzi do mnie jeden z dyrektorów i mówi, że chce mi co¶ pokazać. Na swoim komputerze. Podchodzę spiesznym krokiem, bo chcę jeszcze dopa¶ć z dokumentami szefa wyjeżdżaj±cego za chwilę na delegację. Rzucam okiem na ekran i...niespodzianka. Na wy¶wietlaczu moje zdjęcie i zakładka z bloga na Maratonach Polskich. Cholera jasna! To s± wła¶nie uroki internetu. "To pan czyta mój blog?" pytam gło¶no, a tak naprawdę mam ochotę zapytać który/która wyhaczył/a to z internetu i po co? "No" mówi z u¶miechem.
Może ja bym kiedy jaki¶ tekst o życiu zawodowym chciała waln±ć i co teraz?? Ocenzurować??
Nie wiadomo co robić.. ;-)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora mamusiajakubaijasia (2009-11-21,19:33): A mnie mój "pracodawca" czyta na bież±co. I czasami nie podoba mu się to co piszę. Ale wypowiedzenia, póki co, nie dał:) Henryk W. (2009-11-21,19:59): Panie Dyrektorze niech Pan nigdy nie skrzywdzi Luizy:):):)
|