2009-11-16
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Która to faza (czytano: 361 razy)

Jestem kinetykiem i wzrokowcem. Przez całe lata podejmuj±c próbę dopasowania predyspozycji człowieka do pewnych zadań, choćby pod k±tem metod nauki języka obcego, szufladkowano nas na wzrokowców i nielicznych słuchowców. Aż tu trzy lata temu pojechałam na szkolenie, gdzie dodano trzeci± fazę: kinetykę; wydobyto człowieka, na którego ¶wiat składaj± się najpełniej wrażenia dotykowe, smakowe, zapachy, jednym słowem wrażenia, które może odczuć w sposób namacalny. I ja kim¶ takim wła¶nie jestem, zreszt± mieszańcem dwóch poznawczych faz. S± pewne elementy, których nie rozumiem, ale potrafię je wygwizdać, wysmażyć, wyskakać lub wy¶piewać. Bardzo mocne wrażenie robi na mnie ¶piew, przewracaj± mi w głowie zapachy: w lecie kwitn±cych ogrodów, na jesieni oddychaj±cej ro¶linno¶ci± ziemi. ¦wiat w ogóle pełen jest przeróżnych darów, których sami nie jeste¶my ¶wiadomi (taki na przykład słuch absolutny, to musi być co¶ wspaniałego słyszeć muzykę wielu instrumentów nuta po nucie); albo innych mniej znanych (dobry szachista analizuje sytuację na szachownicy u siebie w głowie-tam j± namacalnie widzi i przestawia bierkami, co pozwala mu przewidzieć rozwój sytuacji do kilkunastu posunięć wprzód, stosownie do swojej siły gry).
Co¶ chciałam Wam powiedzieć, tylko sama nie wiem co.
Bez odbioru.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Grażyna W. (2009-11-17,01:10): Jestem wzrokowcem, przede wszystkim. Kinetykiem bywam :)
|