2009-02-17
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Normalno¶ć... (czytano: 146 razy)

...bo całkowicie przestały mnie nogi boleć. Hura! :-). Wracam do systematyczno¶ci. Biegałem sobote, niedziele i dzisiaj.
Po kolei...:::
W sobotę uczestniczyłem na spotkaniu integracyjnym klubu. Było bardzo sympatycznie, choć na pocz±tku czułem się nieswojo. Ale co tam, miałem okazję porozmawiać z naprawdę dobrymi biegaczami. Z tego wszystkiego prawie wogóle nie jadłem, co jest do mnie niepodobne. Trochę tego żałuję, bo były kiełbaski z grilla :-).
W niedzielę wybrałem się na bieganko...narazie spokojnie tj. 13km spokojnego biegania.
Dzisiaj, to już wyszło mi na liczniku ok.17km, a biegałem z Jarem±, wiceprezesem klubu. Cał± trasę przegadali¶my. Samemu to zazwyczaj ci±gnę się jak żółw, a biegaj±c z kim¶ -jak dzisiaj- czuję zupełnie inn± jako¶ć.
Od przyszłego tygodnia wprowadzę trening 4x1000m. Zreszt± na Zdrowiu mam kolegę, który biega tak dwa razy w tygodniu...także w dwójkę będzie raĽniej.
Muszę poprawić moje czasy, bo co jak co, ale narazie to obciach o nich mówić.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |