2012-04-01
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Powitanie wiosny burz± ¶nieżn± :) (czytano: 664 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: http://www.youtube.com/watch?v=8SbUC-UaAxE&feature=relmfu

Wczoraj wieczorem nawet nie chciałam patrzeć przez okno, żeby nie widzieć ani temperatury na termometrze ani padaj±cego ¶niegu. Rodzice się ¶miali, że szykuje się powtórka z Silesia Maraton 2011. Nawet zaproponowali mi, żeby mnie zmotywować, że pojada i mi osobi¶cie pokibicuj±. I tak też było, pierwsze to mama mnie przywróciła do pionu na rozgrzewce, że mam skończyć się obijać i porz±dnie się rozgrzać a nie stać jak słup. Tata zaproponował, żebym sobie pobiegła w kurtce. Jak widać oni też z biegu na bieg maja coraz większe do¶wiadczenie i wiedz± co i jak doradzić. :)
Wiec 10:55 na start :) Wyj±tkowo stanęłam w połowie i nie żałuj± bo praktycznie od samego pocz±tku weszłam w dobre tempo nie musiałam się przepychać ani gonić za szybszymi, żeby mnie inni nie staranowali. Biegłam bez żadnego pulsometru na tzw. oddech i samopoczucie. Pierwsze 5km luĽno spokojnie, drugie 5km tak samo. Spodziewałam się, że kryzys może nast±pić wła¶nie po 10km, ale nie było Ľle lekki spadek dobrego samopoczucia, który bardzo szybko wrócił do dobrego humoru, który od jakiego¶ czasu w ogóle mnie nie opuszcza. Forma jest, widać, że ciężka praca przynosi rezultaty i to napawa mnie optymizmem na cały kwiecień, żeby biegać, biegać i cieszyć się bieganiem.
Cel na bliska przyszło¶ć złamać 4h w maratonie 3 maja.
Musi się udać i tego narazie się trzymajmy! :)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |