2012-02-05
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| MroĽny trening (czytano: 333 razy)

Na dworze siarczysty mróz. Temperatura trzyma w granicach minus 16 stopni. Mimo, że takie mroĽne warunki na trasie w czasie wspólnego biegania 8 ¶miałków spotkanych w le¶nych ostępach Giełczyna. Podejrzewam, że takie zagęszczenie biegaczy gdyż teoretycznie najcieplejszy moment dnia – w samo południe. Pod stopami słychać tylko trzask rozdeptywanych kryształków ¶niegu. Na pocz±tku biegu co nieco zimno przeszywa po dłoniach czy policzkach ale na szczę¶cie tylko do trzeciego kilometra. Potem rozpływa się ożywcze ciepełko po całym ciele. Tylko wdychane powietrze jest wci±ż zmarĽliwe i nie da się tego zmienić. Ci co kończ± już biegowo rundkę wygl±daj± jak dziadkowie mrozy. Zmarżlizna osiadła na w±sach i brodach. Wygl±da to bardzo oryginalnie. Trochę przypomina zdjęcia polarników. Takie mrozy nie będ± trwać wiecznie a już niedługo ma się ocieplić. Przynajmniej do tych minus kilku stopni. Oby tylko nie było zbyt wietrznie. Ja osobi¶cie nie będę za takimi mrozami tęsknił bo co dnia muszę wychodzić ma powietrze do pracy przynajmniej na kilka godzin.Jedna grupa wytrwalców przebiegła ok. 16 km druga zmiana 8. Ale i tak dobrze, że chciało się ruszyć z domowego ciepełka. Wiec ciepło pozdrawiam wszystkich biegaczy którzy nie poddaj± się takim warunkom gdzie teoretycznie nie zaleca się biegać. Jak często takie teorie mijaj± się w praktyce widać to między innymi na zał±czonym obrazku.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |