2011-11-11
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Bieganie w Kościanie/ Marcinki! (czytano: 542 razy)

W minioną niedzielę wystartowałam w biegu towarzyszącym kościańskiemu półmaratonowi na 6.5 km - choć jak potem się okazało dystans był trochę krótszy. Na moje szczęście (bo nie lubię biegać sama i czuć się samotna :P) start odbywał się razem z osobami biegnącymi 21.097km. Z kolei na moją niekorzyść i przez własną głupotę ustawiłam się prawie że na końcu, bo gadałam jeszcze z rodzicami i bratem a tu nagle... START! Gorąco mi było jak nie wiem, pół trasy biegłam pod słońce, zapomniałam wziąć opaski, która miałaby ujarzmić moje niesforne włosy.. Kolka co 200m. Jednym słowem porażka, poza tym ból obojczyka. Ale jakoś dobiegłam, czas nie budzi respektu, ale liczy się udział! :)
Z rzeczy, które są na zdecydowany plus to to, że wreszcie mogłam spotkać się z Robertem Z. i z nim porozmawiać! Baardzo mi było miło pogadać na żywo, a nie tylko wirtualnie! ;) Niestety znów nie udało mi się spotkać Damiana :( ale widziałam się z Justyną, która dopingowała mnie na trasie (pewnie musiałam strasznie wyglądać!), dziękuję! :*
----
Udało mi się namówić rodzeństwo i szwagra na jutrzejszy bieg nad Rusałką w Poznaniu! Ajajaj! Pobiegniemy rodzinnie, rekreacyjnie ;)
Czuję, że jutro na żołądku będę czuła wszystkie rogale, które zjadłam dziś z okazji imienin mojego brata! Jak co roku, mama piecze kilka blach dla naszego kochanego Marcinka i w tym roku inaczej być nie mogło. Mam serdecznie dość wszelakiego słodkiego przez najbliższy tydzień! :)
Wszystkiego najlepszego dla biegających (i tych, co nie, też!) Marcinków! Pobijania życiówek i frajdy z zawodów! :)
Na zdjęciu: piękny jesienny krajobraz Kościana i mniej piękna ja ;)
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Zabel (2011-11-12,15:54): również miło było Cię spotkać :) i fajnie że dzisiaj się udało na GP Poznania :) A jak dzisiaj obojczyk? Pozdrówka! Honda (2011-11-12,18:16): Obojczyka nie czułam, zero bólu :)
|