2009-04-27
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Pokora (czytano: 363 razy)

Kiedy¶ napisałem,że jak ukończę swój pierwszy maraton to będzie po obiadku.Stało się wczoraj w Krakowie,ale czy jest po -nie wiem .Wrażenia takie jak każdy (no może każdy )który po raz pierwszy biegnie na tym wymagaj±cym dystansie.Poczatek O.K.założenie na 3h20m.,ale ja tak dobrze się czuję,no to łapię się z grup± na 3,15,ale dalej jest lajcikowo to trochę przyspieszam,i całkiem nieĽle mi idzie,do czasu. Po trasie spotykam znajomych(Grażyna),rozmawiamy sobie a jakże,gostek ze Szczecina(sory zapomniałem imienia) mówi że słońce dzi¶ pokaże swoje pazurki,że poż±dzi,chwalimy się wynikami z Poznania 1/2 maratonu,dystans ucieka czuję się znakomicie,czego chcieć więcej.Nawet zakiełkowała mi my¶l a może by tak zaatakować 3 godzinki,to by był debiut!No tak znajomi m±drzejsi(do¶wiadczenie procentowało),a ja frycowe zapłacić przyszło,i to bardzo wysok± cenę,bo od 35 km.to już tylko siła woli i upór pchały mnie do mety, i my¶l o wstydzie,co powiem jak nie dam rady.Zobaczyłem krakowskie błonia,i tam znowu gehenna jeszcze dwa razy dookoła,a bak pusty,tak wła¶ciwie to te ostatnie kilometry przespacerowałem,nie to żebym chciał podziwiać widoki nieeee,siły nie było,co zacynałem człapać to skórcze(i to w obie nogi).Linia mety za mn± my¶lę wreszcie ulga koniec męczarni, a tu się okazujeże dopiero teraz zaczyna się ból,w dosłownym tego znaczeniu słowa.Skórcze w stopę,łydkę,udo,skurcze m.brzucha,drżenie ciała nie do opanowania,szczęka dygoce,blado¶ć twarzy.Przykryli mnie bluzami,a szwagierka Ewa masaż mię¶ni,moje szczę¶cie że potrafiła doprowadzić mnie do stanu w miarę normalnego(niezmiernie wdzięczny jestem jej za to)inaczej chyba bym z bólu umarł.Wynik końcowy 3,24,16,miejsce 247 open,teraz my¶lę nie jest Ľle,ale POKORY nabrałem,do dystansu,bo maraton to nie jest 10km,15km,21km,to jest trochę więcej,i tak naprawdę zaczyna się po 35km.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Renia (2009-04-28,16:54): GRATULACJE! ¦wietny wynik! Chociaż opis przypomina Powstanie Styczniowe - chwała bohaterom!:) dario_7 (2009-04-30,22:14): Głowa do góry MARATOŃCZYKU! Gratuluję bardzo dobrego czasu... Co do pokory wobec dystansu, to każdy kiedy¶ tego zasmakuje, wcze¶niej czy póĽniej... I masz rację - po 35 km zaczyna się chwila prawdy :) Do zobaczenia we Wrocławiu! :D
|