2012-11-29
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Magiczna noc (czytano: 519 razy)

Dzisiaj jest jedna z bardziej magicznych polskich nocy. 182 lata temu grupa młodych ludzi swoim działaniem poruszyła lawinę, lawinę tak wielką, że niemal zmieniła naszą historię.
Powstanie listopadowe to jedna z bardziej fascynujących kart naszych dziejów. Noc listopadowa pokazuje, jak niezwykle ważny jest duch. Sam przebieg powstania to doskonały materiał szkoleniowy pokazujący, jak ważną rolę pełni przywódca - zwłaszcza w trudnym miejscu i w trudnym czasie. Powstanie pokazało i pokazuje nam, że bojąc się wygrać - w istocie się przegrywa. Powstanie pokazało i pokazuje nam, przykładem polskich generałów, śmiałych napoleońskich sokołów przemienionych w pokorne carskie sługi że żadna chwalebna przeszłość, żadne dawne zasługi dla kraju nie są w stanie obronić automatycznie człowieka przed stoczeniem się w podłość.
Na jednym z portali znalazłem dzisiaj bardzo ciekawy wpis mówiący o losach tych młodych ludzi idących na Belweder w imię Wolnej i Niepodległej.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Tr (2012-11-29,12:06): Niedawno czytałam coś fantastycznego o Trucji. Chyba o Stambule. Otóż wyobraź sobie, ze oni tam mają takie miejsce, gdzie upamiętniają swoich najlepszych ludzi. I wiesz co, tam nie ma żadnych wodzów, poległych i niepoległych. Zdnych ludzi, którzy walczyli. Nic. Zero. Tam są tylko ludzie nauki, kultury i sztki. Może kiedyś nadjedzie czas kiedy zamiast o powstaniach będziemy czytać o naszych super krajanach odnoszących wybitne sukcesy na tych trzech polach, które wymieniłam wcześniej. Artur, ja już nie mogę czytać o martyrologii. Dostaję wścieklizny, jeżę się i zacznym buczeć. No tak mi się porobiło. :)
PS. A Turcy mieliby niezłych wodzów do wystawienia. ;) tdrapella (2012-11-29,12:15): Mój dziadek kiedyś mi powiedział, że w Polsce jest kult naszych klęsk narodowych i niestety się z nim zgadzam... Z Truskawą też :) I to nie tylko w tym temacie :) amd (2012-11-29,12:24): Nikt Ci nie każe czytać, wspominać ani upamiętniać. Problem zaczyna się wtedy, kiedy zaczynasz narzucać swoje spojrzenie na upamiętnianie innym, tym którzy chcą pamiętać. Piszesz o nadmiarze martyrologii - przepraszam, ale gdzie widać ten nadmiar ? Powstanie Wielkopolskie jest zapomniane, Śląskie nie istnieją w świadomości, Listopadowe - przykłady w linku, Kościuszkowskie - jak pozostałe, Styczniowe - Sejm stchórzył w kwestii upamiętnienia w roku 2013. Warszawskie jedynie się jako tako broni mimo zalewu agresji. A co do Stambułu - przejedź się tam 29 maja, kiedy jest festiwal ku czci zdobycia Bizancjum przez Mehmeta II. amd (2012-11-29,12:31): Tomek, Twoja sprawa. Dla mnie niechęć do wiedzy o własnej przeszłości jest dziwnym objawem. Czujecie się przez to bardziej europejscy ? To spójrzcie na swoich sąsiadów, porównajcie się z nimi. Z Francuzami i ich wojskowymi paradami, z ich uwielbieniem wszystkiego co Francuskie. Z Anglikami, którzy do dzisiaj myślą przede wszystkim o interesie swojego kraju. Nie znam Szwedów, ale pływałem i pracowałem z Norwegami, dla nich Norge była über alles. Znam pogląd który głosicie, tylko dlaczego jego duchowi twórcy potępiajacy w czambuł Polaków interesujących się swoją przeszłością są sami jednoznacznie zafiksowani na punkcie Holocaustu ? 1katarzynka (2012-11-29,12:32): Artur nie piszę jak mi się zdaje o tym by nie pamiętać o wybitnych przedstawicielach nauki , malarstwa itp, ale o tym że pomimo upływu czasu trzeba znać historię.Możemy dyskutować o sensie czy jak kto woli bezsensie decyzji podejmowanych walk, ale żeby to czynić trzeba tę historie znać i szanować a jest tak jak wspomniał też Artur , z tym bywa różnie. Tr (2012-11-29,12:39): Ależ Arturze, ja tylko wyraziłam swoje zdanie! Dobrze, że Ty pamiętasz i czcisz, ale pozwól mi być sobą. Napisałeś więc ja też napisałam. Jeśli nie chcesz czytać o tym, że ktoś ma inne zdanie na jakis temat to po prostu zablokuj nam tę możliwość. Powiedz mi, po co coś pisać i zabraniać ludziom komentować tak jak to czują? No bo chyba nie odebrałeś mojego komentarza jako atak na siebie? Mam nadzieję.. amd (2012-11-29,12:41): Ja myślę, że gdyby nie było rozbiorów (tak, z winy w dużej mierze naszych ówczesnych przywódców) to 1. nie musielibyśmy pamiętać o ludziach którzy zamiast tworzyć kulturę musieli walczyć o miejsce gdzie mogliby swobodnie tę kulturę tworzyć oraz 2. mielibyśmy w naszych miastach takie skarby - również kultury, że życia by nam nie starczyło na ich podziwianie. Izka - założę się że niewiele wiesz o bogactwie kultury I Rzeczypospolitej, prawda ? :) cze.cza (2012-11-29,12:42): Truskawa, wczoraj była rocznica super bitwy pod Oliwą.. Może to my (czy szerzej: media także) nie umiemy pamiętać zwycięstw ? Tr (2012-11-29,12:44): I nie wysnuwaj zbyt pochopnych wniosków z tego co napisałam. KOcham mój kraj, bo jest najładniejszy na świecie, ma najlepsze zarcie ze schabowym na czele, bo generalnie jesteśmy zaj*i, weseli, towarzyscy, otwarci. Mamy fajną flagę, godło i hymn. Mamy Radwańska i Małysza i nawet Kopernika. Jestem dumna, ze pochodzę z tego samego kraju co oni. I myślę, że Tomasz też ma podobnie. A Ty mję tu próbujesz przydzielić do tych "nie Polaków". Ty czcij. Ja się w tym czasie prześpię. :) Tr (2012-11-29,12:45): I kurna olek nie ma w tym krzty złośliwości. :) amd (2012-11-29,12:49): Izka, ja wiem tylko, że Maciej Stuhr oznajmił, że pod Cedynią polscy wojowie przywiązywali dzieci do tarcz. Został przez to wyśmiany w sieci. Dzisiaj pan minister Boni w Tok Fm oznajmił, że "W każdym przypadku trzeba reagować. Żeby nie było takiej sytuacji jak z Maćkiem Stuhrem po "Pokłosiu". Wtedy głosy na forach były pełne jadu i nienawiści - dodał minister administracji i cyfryzacji." Do tego zmierza ten "sprzeciw wobec martyrologii" i "brak chęci słuchania o przeszłości". Czujesz się z tym komfortowo ? :) Tr (2012-11-29,12:58): Nie przeszkadza mi to, że stuhrowi nie wyszło z wiedzą historyczną. Każdy odpowiada sam za to co mówi i to on nałykał się wstydu. :) I dobrze, że zwrócono mu uwagę. Bardziej martwi mnie to, że próbuje się go zlicznować za to że zagrał kogo zagrał. :) Tr (2012-11-29,12:59): A tak poza wszytkim to chciałabym żeby politycy zajęli się gospodarką, a historię, religię zostawili odpowiednim osobom. Bo chyba są takie w tym kraju. amd (2012-11-29,13:01): Nie wiem czy Kopernik by się określił jako Polak. Pewnie nawet nie jako Koroniarz. W końcu był z Prus Królewskich :) Pewnie ta wielonarodowość Rzeczypospolitej, oczywiście gdyby została utrzymana, byłaby najlepszą szczepionką przeciwko ksenofobii. Tak sobie myślę ... Tr (2012-11-29,13:02): O widzisz. I już jest coś z czym się zgadzamy. :) Tr (2012-11-29,13:03): No to zamiast Kupernika niech będzie podwójna noblistka Skłodowska-Curie. :) amd (2012-11-29,13:07): I znowu się z Tobą nie zgadzam Izka (co za dzień) :) Akurat ja jestem klasycznym liberałem, gdzieś między Misesem i von Hayekiem a Miltonem Friedmanem :) Czyli według mnie politycy powinni uwolnić gospodarkę od swojego wpływu :) Niech się zajmą umożliwieniem ludziom robienia przez nich tego, na co Ci ludzie mają ochotę i się nie wpieprzają :) Armia, sprawy zagraniczne i wystarczy. Sami damy sobie doskonale radę, bez ich pomocy która zwykle jest przeszkadzaniem. :-> Tr (2012-11-29,13:12): No dobra. Z tym też mogę się zgodzić. Właściwie może i masz rację. :) tdrapella (2012-11-29,13:58): Artur, a czy ja gdzieś napisałem o braku mojej chęci do poznawania mojej przeszłości? Jest wręcz przeciwnie, choć do Twojej wiedzy na ten temat mi na pewno wiele brakuje. Jedyne co chciałem pokazać i co również wyrażał mój dziadek (nota bene niebywały wręcz znawca historii) to to, że my Polacy pielęgnujemy naszą pamięc o naszych klęskach narodowych zapominając właśnie o naszych zwycięstwach. Zobacz sam, kto pamięta, kto mówi o wygranym Powstaniu w Wielkopolsce? Pięlęgnujemy za to pamięć o powstaniach styczniowym, listopadowym, warszawskim. OK, zapomnieć nie należy, ale warto moim zdaniem podkreślać nasze sukcesy na nie porażki. Pokaż mi inny naród który tak postępuje. amd (2012-11-29,14:30): Tomek, ja nie widzę żadnej pielęgnacji powstań - poza tym w 1944 roku. Widzę dokładnie coś odwrotnego, niechęć do poznawania historii kraju. A co do opinii Twojego dziadka - nie jest oczywiście odosobniona, bardzo podobnie pisał Bobkowski. Ja się a dużej mierze zgadzam z takim postawieniem sprawy, natomiast moją niechęć budzi to, że często po takiej opinii idzie kolejna, nakazująca odwrócenie się plecami do swojej przeszłości jako metody rozwiązania problemu.
|