Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA   GALERIA   PRZYJAC. [1]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
jphibner
Pamiętnik internetowy
Moja czterdziestka

Jacek Hibner
Urodzony: 1972-04-13
Miejsce zamieszkania: ŁódĽ
3 / 9


2011-11-13

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
życiówka i ¶ciana (czytano: 1342 razy)



11 listopada, pomimo zgłoszenia i odebrania pakietu startowego nie wybrałem się do Warszawy. Obawa przed zamieszkami okazała się słuszna. Wszyscy widzieli¶cie, co się działo.

Żeby jednak uczcić narodowe ¶więto postanowiłem spróbować pobić swój rekord na dystansie półmaraton. Założyłem sobie ambitny cel 4:30 / km czyli 1:35:00 na cały bieg.

Po krótkiej rozgrzewce ruszyłem żwawo do przodu, Od pocz±tku RunKeeper wskazywał tempo 4:20-4:30. Biegło mi się bardzo dobrze. Do ósmego kilometra ¶rednia wahała się w okolicach 4:26. Jednak od tego momentu zaczęły się schody. Przenikliwy wiatr w twarz i bieg lekko pod górę szybko odbiły się na mojej kondycji. Do 15 kilometra jeszcze walczyłem i miałem swoje wymarzone 4:30. Wtedy zaczęło mnie lekko odcinać. 4:42, 4:52, 4:40. Specjalnie nie zrywałem się do nadrabiania strat obawiaj±c się zupełnego wyczerpania na ostatnich kilometrach. Dopiero ostatni kilometr udało mi się pokonać w czasie 4:34. Taki też był końcowy wynik i nowy rekord życiowy w czasie 1:36:47. Lepszy od poprzedniego o prawie 6 minut. Bior±c pod uwagę ciężkie warunki, byłem bardzo zadowolony.

Wczoraj czekał mnie lekki, długi bieg 30 km. Nie był to może najlepszy plan na ten weekend, ale chciałem spróbować zrobić trening ultramaratonu. Wg rozpiski tempo miało wynie¶ć 5:22. Tak się zaczęło i biegłem jak po sznurku. Przez osiemna¶cie kilometrów biegłem ze ¶redni± prędko¶ci± 5:22! Puls 73%-74%. Jednak niepokoiła mnie zaskakuj±ca szybka utrata sił. Miałem ze sob± wodę, która w temperaturze 4 stopni była bardzo zimna. Pomimo rękawiczek, dłonie drętwiały, wiało mocno na całej trasie. I nie wzi±łem nic do jedzenia.

Około 19 kilometra przebiegałem koło sklepu spożywczego. Przez szybę widziałem snickersy. Ale byłem głodny. Przez chwilę zastanawiałem się czy nie wej¶ć i nie poprosić o batonika. Nie miałem kasy. Może sprzedawca się zlituje? Obiecam, że jutro przyjadę i oddam.
Nie wszedłem.

Kilkaset metrów dalej poczułem zapachy przygotowywanej kolacji. Uczucie głodu spotęgowało we mnie. Biegłem ostatkiem sił. Min±łem jeszcze dwa sklepy, ale GPS wskazywał tempo 5:47. Już wiedziałem, że nie utrzymam się w czasie.

Kiedy wybiegałem z Konstantynowa zrobiło się bardzo ciemno. Biegłem poboczem lub chodnikiem. Przy ostrych ¶wiatłach samochodów przystawałem. Biegłem kolejne kilkaset metrów i znów postój. To już nie z powodu ¶wiateł. Brakowało energii. 21 km to ¶rednia 6:00. 22 km 6:56. Po zaskakuj±cym postoju w krzaczkach zerwałem się jeszcze na 6:13. Pod koniec 24 kilometra zadzwoniłem po brata, żeby zabrał mnie z trasy. Trz±słem się z zimna i wyczerpania. Byłem głodny. Nogi bolały. Czułem się jak nowicjusz, który dopiero zaczyna biegać.

Ale ten bieg wiele mnie nauczył.

Na takie trasy zawsze wezmę:

co¶ do jedzenia,
co¶ do picia,
pieni±dze
chusteczki higieniczne.


Tylko co z napojami, przy temperaturze poniżej zera. Nad tym muszę jeszcze pomy¶leć.

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


jacdzi (2011-11-13,14:29): Obawa o zamieszki w kontekscie Biegu Niepodleglosci, nie byla sluszna. Bylo doniosle i wspaniale. 7000 osob manifestowalo biegiem swoja radosc z bycia Polakami. Tamte bandyckie zdarzenia mialy miejsce piec godzin po biegu i w innym miejscu.
jphibner (2011-11-13,14:37): Być może i tak było. Jednak dla kogo¶ spoza Warszawy, dojazd i wyjazd ze stolicy odbywa się w innych godzinach, niż sam bieg. trudno przewidzieć. kiedy bojówki się uaktywni±. Wolałem nie ryzykować. Udziału szkoda, za to jest życiówka. Pozdrawiam.







 Ostatnio zalogowani
W±su
15:14
piotrhierowski
15:12
Tyberiusz
15:11
maratonczyk
15:01
marekcross
14:52
zwojtys
14:29
Bartu¶
14:29
pagand
14:18
macius73
13:42
martinn1980
13:29
mirek065
13:18
UBS
13:09
jaro13G
13:01
bur.an
12:52
Stonechip
12:45
Admin
12:45
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |