2009-07-25
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| D*** (czytano: 519 razy)

Jeszcze nikt nie zaprojektował dżinsów na mój tyłek. Dupę, która wymknęła mi się spod kontroli i zaczęła żyć własnym życiem. Czasem z ni± rozmawiam, w końcu podobno należy pogadać z kim¶ m±drym. Do niedawna rozmawiałam sama ze sob±. Do momentu, gdy szef zaproponował mi gratisowe badania psychiatryczne. Wtedy przestałam, lubię swoj± pracę, a zwłaszcza swoj± pensję.
Z tyłkiem porozumiewam się telepatycznie - rozumiemy się bez słów. My¶lę sobie, że trochę za słabo, skoro wcale mnie nie słucha i rozrasta się do monstrualnych rozmiarów, ale w końcu to do¶ć m±dra cze¶ć naszego ciała, więc może wie, co robi. Kilka dni temu spytałam j±, jak stały¶my na przystanku autobusowym, dlaczego mnie tak nie lubi i jest taka wielka. A ona na to że zamówi mi wizytę u okulisty, a jak to nie pomoże, u psychiatry. Co jest, do cholery? Czy mój tyłek zawarł bliższ± znajomo¶ć z moim szefem? W końcu powinnam to wiedzieć. Chociaż z drugiej strony, skoro wymknęła mi się spod kontroli, wszystko jest możliwe.
Bo ona twierdzi, że wcale nie jest duża, lecz całkiem normalna, do tego bezczelnie uważa, że jest zgrabna i powabna. I za wszelka cenę usiłuje mi to wmówić. S± nawet takie chwile, gdy się je przygl±dam, że jestem skłonna uwierzyć, ale szybko mi przechodzi. To ona znów zarzuca mi, że jej nie lubię. I co¶ w tym jest, nie potwierdzam i nie zaprzeczam.
Dobra, do¶ć rozważam o dupie.
Monika Sawicka - 7 Kolorów Tęczy
Polecam tę ksi±żkę, można się nieĽle po¶miać i oderwać od rzeczywisto¶ci.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Hepatica (2009-07-27,10:26): :)))Witam w klubie osób "kochaj±cych" swoje tyłki:))). Nie ma to jak być tak wyróżnionym przez matke naturę:)))) Aurora (2009-07-27,19:19): Wiesiu, rozumiem że się zapatrzyłe¶ :-)
|