2009-04-03
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| po biegu (czytano: 165 razy)

no i ostatnia czę¶ć przygód zwi±zanych z Warszaw± :)
po dobiegnięciu do mety czekała na mnie rodzinka, mama aż płakała z wrażenia (wiadomo jak to z tymi kobietami jest) a ja dostałem medal :), folię termoizolacyjn± oraz izotonika i wodę, ale najbardziej po biegu chciałem napić się herbatki z cukrem i żeby ciepła była... na szczę¶cie organizator przewidział takie darmowe luksusy dla biegaczy :), po odebraniu rzeczy ruszyłem w stronę punktu masażu. Pomy¶lałem że dobiegaj±c w czołówce stawki nie będzie tam kolejek i spokojnie wybiorę sobie dogodne miejsce. I tak też się stało, zajęte było może z 7 stanowisk, dziewczyny do wyboru do koloru :). Położyłem się i pomy¶lałem że takie warunki to mógłbym mieć po każdym mocniejszym treningu... :) marzenia.
Po masażu przebrałem się, i ruszyłem zobaczyć wyniki oraz dekorację najlepszych zawodników oraz zawodniczek. Na miejscu zrobiłem sobie zdjęcie ze zwycięzc± półmaratonu Warszawskiego, z M. Sobańsk± oraz z R. Korzeniowskim. Byłem bardzo podekscytowany tym że bez problemu można z nimi porozmawiać, zrobić zdjęcie i u¶cisn±ć dłoń. Każdy miał czas i nikt nigdzie się nie spieszył...
Około 12:30 postanowili¶my z Tat± powoli wracać także ze starego miasta wyruszyli¶my na rondo tam gdzie stoi palma wsiedli¶my do tramwaju i mostem poniatowskiego dojechali¶my do Cioci na obiad. Ja jeszcze po wyj¶ciu z tramwaju zrobiłem sobie 3.5km rozbiegania... bo nogi to nie wiem czyje miałem ale chyba nie swoje, trucht w granicach 6:00/km był ciężki ale już po 1.5km czułem się dobrze. Po powrocie umyłem się i zjadłem mega pyszny obiadek :). A póĽniej jeszcze była kawka, super ciasto i rozmowy a około godziny 15:30 Tato dał sygnał że Wyruszamy w stronę domu bo w końcu jedzie się około 5-5:30h także trzeba było ruszać. Gdy wyjeżdżali¶my ze stolicy przejechali¶my jeszcze głównymi ulicami żeby zobaczyć to i owo. W domu byli¶my gdzie¶ po 21. Po powrocie miałem tylko siły na szybki prysznic i spać :) i to by było na tyle je¶li chodzi o cał± moj± przygodę w Warszawie!
Warto było!! naprawdę warto
pozdrawiam wszystkich :)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Szafran (2009-04-04,09:02): co¶ mało wrażeń z masażu ,>) akrass (2009-04-04,13:46): byłe ekstra :D i dziewczyny fajne :):) golon (2009-04-04,19:46): zgadzam się było warto oj było :=) za rok zamierzam tam wrócić a może na Bieg Niepodległo¶ci ?? tez mam fotkę z Gosi± Sobańsk± - ¶wietna i miła osoba :) akrass (2009-04-04,20:47): hm zobaczymy jak wyjdzie... ale na 10km to trochę kosztowny wyjazd :P hotel, dojazd, jedzenie to jednak troszkę jest... ale połówki raczej nie odpuszczę Renia (2009-04-05,09:59): S± rzeczy bezcenne... Za wszystko inne zapłacisz kart± Master Card;)
|