Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [5]  PRZYJAC. [110]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
żiżi
Pamiętnik internetowy
Zmień swoje życie na lepsze :)

Angelina Woyczyńska
Urodzony: 19..-09-17
Miejsce zamieszkania: Leszno
337 / 369


2017-03-18

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
10 Vroactiv (czytano: 381 razy)

 

Różnie u mnie z bieganiem;raz chcę biegać długo i wolno,czasami przychodzi okres,że chcę trenować szybkość do jakiegoś biegu,bywał okres u mnie taki,ze nie znosiłam maratonów,ostatnio ześwirowałam na punkcie gór i długiego kontemplowania się nimi...no a teraz wzięło mnie na powrót do formy sprzed 10 lat do biegania po 4.30 na dyszkę.
Jak tu ze mną wytrzymać,jak nadążyć....to trenowałam sobie ,raz było lepiej raz gorzej jak to u mnie,czasami mi się nie chciało,ale trener był bezlitosny :jak chciałam trenować to teraz mam.Po drodze w mój plan wcisnęła się 10 Vroactiv,miałam tam również pomóc Danusi w biurze zawodów to przy okazji postanowiłam skorzystać z biegu i sprawdzić się na atestowanej dyszce jakie to rezultaty mam po tym okresie trenowania.Ach te 4.30 uparłam się na nie-nie wiadomo po co.Pogoda zapowiadała się wyśmienita do biegania-oprócz wiatru,który ujawnił się po starcie(wszystko zniosę,ale walczyć z wiatrem to nie lubię)
w pewnym momencie biegu pojawiło się nawet słoneczko,które nie wiedzieć czemu tak mocno przygrzało(oj zrobiło się cieplutko).Ostatnimi czasy na samą myśl biegania po asfalcie to mi się po prostu nie chce...ale atmosfera pociągnęła mnie i nawet nie było tak źle.Sam bieg był super,trasa szybka -bynajmniej mi się nie nudziła(może dlatego,ze pierwszy raz ją biegłam)...no ale ten ostatni kilometr -to było przegięcie ,biegłam wkoło tego stadionu i myślałam,że koło nigdy się nie zamknie,gdzie do choler ta meta,myślę,że takiej traumy nie mają nawet (teraz chyba nie ma już tego)biegający maraton w Krakowie jak wbiegasz na Błonia a po Twojej lewej stronie biegacze z medalami na szyjach,uśmiechnięci,szczęśliwi,z foliami na ramionach...to nie był jeszcze ten czas i ten bieg,nie byłam przygotowana do tego sprawdzianu.Średnia 4.35 potraktowałam treningowo..no i wracam do trenowania/
..a do czego tak trenuję?pewnie do najdroższego biegu w moim życiu(no oprócz Rzeźnika,ale tam wiem za co płacę)..tylko jak tu być wiernym swoim zasadom jak obiecałam?wystawić do wiatru?nie potrafię...także ten tego Ekiden zapiszesz się na pewno w mojej pamięci..portfelowej:))))

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


snipster (2017-03-18,18:49): Różnorodność biegów jest fajna :) dobrze, że jest teraz taki wybór, że można i długo, i w górach, i na asfalcie... i krótko
żiżi (2017-03-19,09:40): Piotrek różnorodność w bieganiu tak,ale jeżeli ja co chwilę coś zmieniam w swoich planach i postanowieniach-to kręćka można dostać:)
paulo (2017-03-20,07:56): rzeczywiście ciężko z Tobą wytrzymać :) i za Tobą nadążać :), ale nie zwalniaj i bądź nadal :)







 Ostatnio zalogowani
mar_ek
18:16
darfik
17:42
waldekstepien@wp.pl
17:41
mieszek12a
17:40
Pawel63
17:30
benfika
17:30
gora1509
17:15
Admin
16:49
biegacz54
16:08
Bystry1983
15:53
kostekmar
15:41
GrandF
14:50
mikeg
14:41
robertst1
14:38
Piotr100
14:19
miras
14:17
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |