2013-02-08
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Obym się nie z....ała :) (czytano: 935 razy)

Byłam na tyle "gupia", a może zarozumiała, że rzuciłam Snipiemu wyzwanie.
Ciekawe na co liczyłam???
Na to, że wsadzi w "kieszeń" męską dumę i powie..
Maryśka "spadaj na drzewo"????
Sama tego chciałam więc mam.
Teraz to już chyba nawet we śnie będę na tym obritreku pedałowała, a pierwszą myślą po przebudzeniu będzie...
-O nie znowu orbitrek!!
Ale na razie daję radę.
Od 6.45 w sklepie siedzę..ale wcześniej 1000 brzuszków machnęłam i swoje 1000 kalorii "wyjechałam".
Po południu będzie powtóreczka.
Poczta pantoflową doszły mnie wieści, że kolega Snipiego, zza biurka chce więcej brzuszków ode mnie zrobić...nie wiem czy chcę Mu na to pozwolić...hahaha.
Przecież brzuszki to moja specjalność od wielu, wielu lat.
Przyznaję mam troszkę łatwiej od Snipiego, ponieważ mój orbitrek za ścianą stoi no i nie muszę cudzego potu wąchać.
Należę do tych "wybrańców". których pot....nie drażni "perfumami". No i pedałuję na sali TV...więc nie nudzę się.
Chociaż pewnie wolałabym jakieś "męskie ciacha" wyginające się przede mną...niźli widoki z TV podziwiać...
Snipi...mam nadzieję, że z nami nie będzie tak ja na załączonym obrazku..hahaha:)
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Emi (2013-02-08,13:41): Maryś, trzymam za Ciebie kciuki! Pokaż (po raz kolejny), że kobitki są bardziej wytrzymałe:))) dario_7 (2013-02-08,14:28): Z Wami nie, ale ja już prawie tak zwisam :P Tr (2013-02-08,16:26): CZy to jest rywalizacja jednodniowa? Jesli tak to napisz kto wygrał. :) snipster (2013-02-08,17:11): haha :)))) Maryś, ale ja nie mam Orbi w domu... może to i dobrze, bo pewnie z rańca bym też zasuwał, szczególnie, ze ktoś mnie tu próbuje pod włos wziąć hihi ;) żebym to ja przypadkiem nie skończył jak ten kocur (kocjur?) ;) odnośnie brzuszków to nawet nie śmiem... do Mistrzyni :) ja ledwo 100 wyrabiam no i mam cięższe bary do podnoszenia :P renia_42195 (2013-02-08,18:49): Nie może być jednodniowa - ja liczę na fajną zabawę :) Snipi, nie poddawaj się :) Jutro włażę na mojego orbi (też mam w domu) i jadę z koksem. Może 150 kcal uda się spalić? Marysieńka (2013-02-08,19:51): Emi.....chyba w to nie wątpisz co??? :)) Marysieńka (2013-02-08,19:52): Darku....a myślałam, że tylko ja potrafię Ciebie..."wykończyć"....hahaha:)) Marysieńka (2013-02-08,19:54): Iza...jednodniowa??? Taka nie warta byłaby żadnego "zakładu"...Iza kochanie, ja jestem "długodystansowcem"...kto wygra?? Ten kto później się .."z..ra" :))) Marysieńka (2013-02-08,19:55): Snipi....no mam nadzieję, że to kocur a nie...kotka:))) Marysieńka (2013-02-08,19:56): Reniu.....no chyba więcej "wyciśniesz" co??? :)) adamus (2013-02-08,20:20): A ja trzymam kciuki za Snipiego - solidarność plemników :)) Choć jak pomyślę, że ma On "pedałować" na jakimś tam urządzeniu to mam mieszne myśli!!! Marysieńka (2013-02-08,20:37): Mirku....przecież Snipi sam sobie "winien", bo chwalił się, że przez dwie godzinki pedałował na....orbitreku:)) snipster (2013-02-08,22:30): Maryś, chyba musimy wprowadzić (jak mi tu podpowiada Truskawa) mały aneks ;) żeby liczyły się tylko wieczorne/popołudniowe sesje ;) no i najlepiej co drugi dzień haha :)) bo inaczej w tego kota się szybko zamienię z achillesem włącznie ;) miriano (2013-02-09,10:13): A które to z Was leży na tej suszarce ? Marysieńka (2013-02-09,13:22): Snipi....no nie wiem...czy się zgodzić skoro ja pracuję od 6.30 do 14 i od 18 do 20.30 :)) Wcale nie mam łatwiej od Ciebie:)) Marysieńka (2013-02-09,13:23): Mirku...jak to które??? Z tak podniesionym "ogonkiem" tylko kocury chadzają...hahaha:)) jacdzi (2013-02-09,21:16): Oj Snipi, nie wiesz nawet cos Ty narobil! szlaku13 (2013-02-11,12:30): ja też robię 1000 brzuszków... rocznie ;)
|