2013-02-04
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Najlepsze lekarstwo...?? (czytano: 809 razy)

Podobno seks najlepszym lekarstwem dla “zawalonej” problemami głowy i umęczonego ciężką i do tego nielubianą pracą, organizmu.
Podobno nie ma skuteczniejszego i przyjemniejszego leku...
Podobno wystarczy pomyśleć o seksie by zarówno głowa jak i ciało poczuły lekkie odprężenie.
Oto co dziś usłyszałam robiąc brzuszki.
Ciekawe czego w kolejnych dniach się dowiem.
Chociaż, z tym seksem to dla mnie żadna nowina....już dawno temu Zatopek o tym mi wspominał...no i co tu dużo mówić...latek mam tyle, że zdążyłam to na własnej skórze przerobić....
No to miłego myślenia.. o rzeczach przyjemnych ...
Chyba nikogo nie uraziłam swoim....”nieprzyzwoitym” wpisem co???
A teraz jadę do kardiologa sprawdzić czy wszystko w porządku z moim...serduszkiem..
O 9 będzie miało USG robione...ciekawe co wykaże??
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Biegam dla zdrowia (2013-02-04,09:06): Marysiu, ale o co chodzi z tym Zatopkiem? Przeczytałem kiedyś jego biografię i nic tam się nie doczytałem o seksie:) Może nie umiem czytać między wierszami:)A wpis bardzo sympatyczny:) Pozdrawiam serdecznie, Michał Tr (2013-02-04,09:12): Na pewno wykaże, że masz serce! A co może być od tego ważniejsze? :) snipster (2013-02-04,09:20): staniczek ładny na tej fotce ;) a.czykinowski (2013-02-04,09:31): I zrobiło się zmysłowo,nastrojowo:-)) dario_7 (2013-02-04,09:32): Ech... a któż nie przerabiał ;))) Chociaż jak byłem dzieckiem to wierzyłem w bociany :P paulo (2013-02-04,09:43): fajnie czasami mieć taką wiedzę i wyciągać ją z szuflady wtedy, gdy jest trochę ciężej :) bartus75 (2013-02-04,12:14): Serduszko puka w rytmie cza-cza, miłości szuka w rytmie cza-cza
Wiruje wszystko w rytmie cza-cza, gdy jesteś blisko i gdy patrzę w oczy twe
Migoce płomień w rytmie cza-cza, pulsują skronie w rytmie cza-cza
Pocałuj miły w rytmie cza-cza, już nie mam siły przed kochaniem bronić się!
jacdzi (2013-02-04,13:14): Najlepszym lekarstwem jest seks? W takim razie jestem baaardzo schorowany i poprosze Pana Doktora o przepisanie mi duuuuuzo lekarstw. Marysieńka (2013-02-04,19:40): Michał....nie dziwię się, że nie wyczytałeś tego w książce o Zatopku....ponieważ Emil Zatopek powiedział mi o tym kiedy z Nim rozmawiałam na temat jego kariery biegowej...miałam to szczęście poznać Go osobiście:)) Marysieńka (2013-02-04,19:41): Iza.....tak się składa, że wciąż jeszcze czuję bicie własnego serca....czasami na widok jakiegoś przystojniaczka....nawet przyspieszone bicie...a co??? :)) Marysieńka (2013-02-04,19:42): Snipi...staniczek???? Ja z zazdrością zerkam na to co w....staniczku...hahaha:)) Marysieńka (2013-02-04,19:44): Dareczku...a ja myślałam, ze tylko ci ze wsi w bociany wierzyli:)) Marysieńka (2013-02-04,19:45): Pawle.....nie wiem czy lżej...przyjemniej na pewno:)) Marysieńka (2013-02-04,19:47): Bartus....ech ta cza-cza:)) Marysieńka (2013-02-04,19:47): Adam.....a może myślami do tych przyjemności..."odleciałeś"??? :)) Marysieńka (2013-02-04,19:49): Jacku.....z tym to chyba nie do pana doktora....lepiej do jakiejś miłej i sympatycznej pani:)) Rufi (2013-02-04,22:46): Coś w tym jest Marysiu, bo mój mąż ostatnio wyśmienicie się czuje :-P Marysieńka (2013-02-05,12:00): No to już wiem dlaczego jesteś zadowolona z ostatnich treningów biegowych:))
|