2013-02-01
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Uszczęśliwiana na siłę.. (czytano: 866 razy)

Jakoś nie lubię, kiedy ktoś stara się mnie uszczęśliwiać na siłę. Jasne, miło wiedzieć, że "dba" się o mnie, nawet jeśli jest to dbanie wbrew mnie samej.
Dużo bardziej lubię sytuację, kiedy pozwala mi się decydować o moim własnym losie.
Tak jak "trawię", że to uszczęśliwianie "niechcianym darem" od najbliższych, to nie znoszę, że decyzja o uszczęśliwianiu zapada na tzw. górze.
Nie znoszę jak "wierchuszka" niby w moim imieniu publicznie wypowiada czego ja jako członkini narodu chcę, czego oczekuję...co będzie dla mnie najlepsze.
Dlaczego nikomu z tej góry nie "przyjdzie" do głowy, że
ja chcę jedynie tego by pozwolono mi samej decydować co dla mnie najlepsze, by pozwolono mi samej podejmować ryzyko...
Skąd taki temat wpisu???
Podczas codziennego treningu, by z brzuszka zrobić "kaloryfer" słucham TV...i szlag mnie trafia o czym tak pilnie "góra"(co niektórzy nawet dłubią w tym czasie w nosie- tam chyba tak naprawdę mają potrzeby "gupiego" narodu)debatuje.
Szlag mnie trafia, jak wielkie premie sobie przyznają, a potem za dobrodusznych "robią"...przeznaczając te pieniądze na "zbożne" cele.
Szlag mnie trafia, że na mnie, jako właściciela firmy nałożono kolejne bezsensowne obowiązki...
Panie i panowie posłowie czas zakasać rękawy, i zająć się "myśleniem" nad tym co zrobić by nam wszystkim żyło się lepiej. Chyba lepiej łączyć a nie dzielić...naród:)
A wiecie co ja sądzę na temat uszczęśliwiania mnie na siłę???
Powtórzę to co gdzieś kiedyś usłyszałam..
Po cóż zamęczać dupę sraniem, jak jej się srać nie chce???
Całe szczęście, że zawsze mogę zmienić kanał TV...albo zrobić...pstryk..
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu snipster (2013-02-01,08:49): Puenta jest mistrzowska ;) Marysieńka (2013-02-01,08:53): Snipi....żałuję, że nie moja :)) dario_7 (2013-02-01,09:14): A ja myślałem, że w TV to Marysieńka tylko Eurosport ogląda :))) jacdzi (2013-02-01,09:59): Proponuje dla rzadzacych porcje podwojna srodkow na przeczyszczenie, potem diete oczyszczajaca i wtedy...dociagniemy do wyborow. Tylko czy one cos zmienia? Smiem watpic. Tr (2013-02-01,10:07): Nikt nie lubi Maryś kiedy ktoś za nich decyduje. Ja też nie! Fuj. A na Wiejskiej mamy co mamy. Sami wybraliśmy. Przynajmniej Ci, którzy poszli, bo o tych co nie poszli głosować a teraz marudzą to szkoda nawet gadać. paulo (2013-02-01,10:14): Marysienko nasza kochana :), świetny blog w połączeniu z tym zdjęciem. Już dawno tak nie uśmiechałem się do komputera :) Krzysiek_biega (2013-02-01,12:23): Maryś ale zawsze tak będzie że komuś będzie źle. Jakbyś została panią Minister to miałabyś zwolenników jak i przeciwników... pomijam fakt o opiniach publicznych na temat kobiet które to niby dają d... tylko po to żeby być na odpowiednim stanowisku... Może trochę brutalnie, ale takie są realia, ale żeby nie było, panowie dają też d... i to na całej linii:) na pocieszenie pozostaje fakt że mamy wybór: zostać w naszym kraju lub się eksmitować ..:) renia_42195 (2013-02-01,14:01): Mnie się ten wpis podoba baaaaaaaaaardzo :) Rewelacja i szkoda, że tak właśnie wygląda codzienność w kraju i też narzekam na tych na "górze", ale na wybory chodzę (może źle wybieram?) Marysieńka (2013-02-01,20:28): Dareczku....w tym czasie kiedy z brzuszka staram się "kaloryfer" zrobić w Eurosporcie ..leci coś na wzór Mango:)) Marysieńka (2013-02-01,20:30): Jacku....najsmutniejsze jest to, że Ci "wybrańcy" zmieniają się po....wyborach:)) Marysieńka (2013-02-01,20:32): Iza...zawsze chodzę na wybory, nawet jak jestem na wyjeździe....nie mam pretensji do siebie, le do tych na których głosowałam....że zmieniają się...jak zostaną wybrani:)) Marysieńka (2013-02-01,20:32): Pawle...ta fotka...i mnie "powaliła" :)) Marysieńka (2013-02-01,20:34): Krzysiek....a może coś o facetach którzy tym kobietom...płacą za d..ę co???? U mnie na wsi powiadają, że nie ma dymu bez ognia:)) Marysieńka (2013-02-01,20:36): Reniu....ja też chodzę na wybory....ponarzekać też lubię....ale tylko troszkę....bo wolę...robić swoje:))
|