2012-03-04
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Olej lniany. (czytano: 755 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: http://www.olejlniany.net.pl/index.php

Powoli zaczynam przestawiać się do codziennego wstawania o 6:00, na początku ciągle chodziłam zaspana teraz jest coraz lepiej. Nawet w sobotę naturalnie obudziłam się o tej godzinie. Większą cześć kilometrażu w moich treningach przypada zawsze na sobotę, niedzielę. Najgorsze jest to, że mimo iż pogoda słoneczna, bezwietrznie wybranie się na trening zajmuje mi za dużo czasu… a to dlatego, że mam problemy z motywacją – szykuje się powoli a między tym robię 10 innych rzeczy - po prostu kryzys. Zazwyczaj cześć jego mija po otwarciu drzwi i pierwszym oddechu świeżego powietrza, po 2 km biegu dziwie się jak mogłam mieć takiego lenia. Po skończonym treningu nie umiem sobie wyobrazić dnia bez niego.
Z ćwiczeniami siłowymi jest podobnie zanim zrobię pierwsze ćwiczenie leże przez 10 minut na macie i myślę czy na pewno chce robić te wszystkie ćwiczenia, serie, powtórzenia… potem tradycyjnie jestem zadowolona. Nawet zaprzyjaźniłam się z pompkami, których unikałam jak ognia :).
W tym tygodniu po konsultacji z laryngologiem zafundowałam sobie detoksykacje organizmu. Pierwsze 2,3 dni totalna dekoncentracja, bóle mięśni( po treningu zakwasy jak po maratonie), zawroty i silny ból głowy, teraz z dnia na dzień jest coraz lepiej, dobre samopoczucie wraca i świadomość pozbycia się toksyn z organizmu napawa optymizmem. Od jakiegoś czasu pije profilaktycznie olej lniany i tu wielki wachlarz jego dobroczynnych właściwości między innymi dla ludzi uprawiających sport.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |