2010-02-14
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| rekonwalescencja (czytano: 510 razy)

Chyba z tym okre¶leniem minimalnie przesadziłam, bo w sobotę z samego rana zawinęłam nogę bandażem i o 7:00 pojechałam do Wałbrzycha /tam robię podyplomówkę/. Na wykładach w pozycji półleż±cej spędziłam 7 godzin po czym wsiadłam w samochód i wróciłam do domku tylko po to, żeby wskoczyć w wymy¶lone na prędce przebranie i udać się na "bal" przebierańców. Znowu przesadzam z okre¶leniami: ten bal to raczej impreza tańcuj±ca w ¶cisłym gronie przyjaciół, ale to nie jest takie istotne :) Wraz z mężem "robili¶my" za elitę sił zbrojnych :)
Nawet udało mi się potańczyć mimo ¶ci¶le unieruchamiaj±cego kolano bandaża. A nie była to jedyna przeszkoda, bo na nogach miałam prawdziwe żołnierskie buty tyle, że ja noszę rozmiar 37 a to było 42 :)))
Za to cał± niedzielę dawałam wytchn±ć moim kosteczkom i grzecznie leżałam z nog± do góry.
Niestety pech chciał, że wszystkie zdjęcia z aparatu jakim¶ dziwnym trafem się ulotniły w czasie podł±czania czytnika do komputera. Na szczę¶cie miałam jedno w telefonie i to wła¶nie prezentuję :)

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu . (2010-02-17,20:45): Aniu. Super przebranie, ładnie razem wygl±dacie. Foxik (2010-02-17,21:31): dzięki Aniu :) dla niektórych to strój codzienny a dla nas przebranie :) Mówiono nam, że wygl±damy profesjonalnie ;) Foxik (2010-02-18,10:33): je¶li uda się odzyskać zdjęcia z karty to wtedy je pokarzę :)))
|