2007-05-14
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Weekend wycięty z życiorysu :-((( (czytano: 132 razy)

Już w pi±tek koło południa nie najlepiej się czułem, ale my¶lałem wtedy, że to takie zmęczenie całym tygodniem, niestety wieczorem zamiast wyj¶ć pobiegać, zaczołem latać regularnie do kibla i tak to trwało do 1 w nocy. W sobotę byłem tak słaby, że ledwo powłuczyłem nogami i nic je¶ć nie mogłem, wiedziałem już że o niedzielnym starcie w K±tach Wrocławskich mogę zapomnieć. Rano w niedzielę wydawało mi się, że jest już lepiej, podjadłem troche i znowu katastrofa. Dzi¶ wła¶nie teraz podejmuję kolejn± nie¶miał± próbę przełknięcia czegokolwiek.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |