2007-05-02
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| 1 maja, czyli ¶więto (w) pracy (czytano: 213 razy)

choć kawał życia spędziłem w PRL-u, gdzie 1 maja był "radosnym obowi±zkiem", nie mam kompletnie żadnych sentymentów zwi±zanych z tym dniem. nie bardzo mi przeszkadza, ale też nigdy żadnej ¶wi±tecznej atmosfery nie było mi dane odczuć. gdyby kto¶ wpadł na pomysł skasowania 1 maja, jako ¶więta, chętnie bym przyklasn±ł, bo dla każdego "człowieka pracy" znacznie ważniejsze jest cotygodniowe ¶więto pracy, czyli niedziela.
w PRL-u i innych kdl-ach (krajach d... ludowej) 1 maja był okazj± do zademonstrowania jedno¶ci narodu i partii. naród udawał, że z chęci± demonstruje tę jedno¶ć i poparcie, a partia udawała, że w to wierzy. obecnie manifestacje SLD i innej lewicy to wła¶ciwie spotkania towarzyskie dzisiejszych przewodnicz±cych i dawnych sekretarzy. jak ci ostatni odejd±, ¶więtowanie w ogóle straci sens i może wtedy wróci normalno¶ć.
ja 1 maja spędziłem w pracy i dopiero póĽnym popołudniem, gdy już wszystko było napisane i wysłane, po¶więtowałem z koleg± przy żoł±dkowej gorzkiej. w sumie miły wieczór ze wspomnieniami z przełomu 89/90, kiedy jeszcze komu¶ co¶ się chciało...
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |