2007-04-12
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Przyjemne "dwójki" :-) (czytano: 109 razy)

Wczoraj przed godz. 19 wyszedłem pobiegać co¶ mocniejszego.
17'trucht z czterema przebieżkami + 12' GR + 4x2km/6' WB3 + 15' schłodzenia. W zasadzie to pierwszy raz biegałem takie interwały w trzecim zakresie i chyba dlatego nie było zbyt równo, a wygl±dało to tak:
I dwójka - 8'55" za szybko (4'15" i 4'40")
II dwójka - 9'09" w sam raz
III dwójka - 9'00" może być
IV dwójka - 8'45" psycha trochę podkręciła
Założenie było takie, żeby biegać te dwójki po około 4'40"/km czyli w tempie o 20" szybszym niż na maraton, wyszło jednak znacznie lepiej, ale wcale nie żyłowałem się, gdybym zacz±ł w planowanym tępie, być może dokręciłbym piat± dwójkę, ale ten trzeci zakres byłby raczej słaby, tylko niepotrzebnie kilometrów bym nabił, a czas się oszczędzać. Razem z opakowaniem wyszło 16km.
Trochę bałem się, że dzi¶ będę obolały, ale nie jest Ľle, czuję oczywi¶cie w nogach wczorajszy trening, jednak najwyraĽniej nie przegiołem, bo nic mi nie dolega i samopoczucie OK. Dzi¶ zrobię powolne truchtanko i pomoczę ko¶ci w solance, w pi±tek lekki krosik oraz saunę i masaże trzeba by zaliczyć, w sobotę odpocznę, a w niedzielę ostatni mocny akcent przed maratonem, nie wiem jeszcze na 100% co to będzie, może mocna dycha, dwójki albo kilometrówki, jednak tych ostatnich nigdy nie biegałem i nie wiem czy warto eksperymentować na tydzień przed startem ??? Mam nadzieję, że psycha podpowie co wybrać :-)))
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |