2008-12-22
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Siatka (czytano: 199 razy)

Może nie powinnam jej tak opieprzać,jednak było warto. Gdy stała na zagrywce- zdobyła 6 punktów, jeden za drugim. Nie mogłam w to uwierzyć- robi niesamowite postępy. Zacznę jednak od pocz±tku.
Wcze¶niej kiedy¶ tu wspominałam moja Córcia od paĽdziernika chodzi na wszystkie mecze Plus Ligi Kobiet gdzie gra BKS Aluprof- obecnie lider. Zapisała się też na treningi do grupy dzieci zakochana autentycznie w siatkówce. Jak mam więcej czasu siedzę z Synkiem na widowni przygl±daj±c się grze mojej latoro¶li. Nie będę ukrywać, że czasami nie jestem zadowolona- nie dlatego, że czego¶ nie potrafi zrobić (tego się przecież tu uczy), ale dlatego, że się nie do końca stara. W ub. tygodniu grała mecz, tyły puste, chaos, zero zgrania, traciły punkt za punktem... przegrały.
Porozmawiały¶my. Wytłumaczyłam, może zbyt ostro, ale... na drugi dzień znów był mecz i... szok. Moja Córcia poustawiała dziewczyny, pokrzykiwała gdy która¶ zapomniała pozycji,podpowiadała gdzie przebić piłkę, łapała prawie wszystko co było do złapania, gdy stanęła na zagrywce wr±bała przeciwniczkom 6 punktów, jeden za drugim. Ależ byli¶my dumni (M±ż i Synek tez byli ze mn±).Kolega który siedział wówczas obok mnie powiedział, że nie przypuszczał, że można zrobić takie postępy z dnia na dzień, hahaha, a wystarczyła tylko munci (czyli moja) krótka z Córci± rozmowa. Ona jest niesamowita. Jestem w niej dumna.
Z tego ogólnego zadowolenia zrobiłam również swój trening. 40 minut. Zacz±ł padać lekko ¶nieg. Oby na ¦więta było biało.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Tusik (2008-12-25,23:58): Wow! Gratulacje Basieczko z córci! :-)
|