2014-04-27
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Karol – Papież , który pozostał człowiekiem i był….. biegaczem (czytano: 1737 razy)

To było w połowie lat sze¶ćdziesi±tych ubiegłego wieku. Niedzielnym popołudniem biegli¶my wtedy wraz ze Staszkiem Lasakiem wokół Krakowskich Błoń . Byli¶my zawodnikami Wisły Kraków , ja w biegu na 400m a on w rzucie oszczepem .Nigdy jednak nie osi±gnęli¶my takich wyników jak Janusz Sidło czy Andrzej Badeński , chociaż były lata , że bardzo się do nich zbliżali¶my. .Po Błoniach często biegali¶my dla relaksu po trudach treningu .Nie byłoby w tym nic dziwnego , gdyby to niezwykłe spotkanie na biegowej trasie. Gdzie¶ przy głównej bramie do Parku Jordanowskiego , w okolicy , gdzie teraz się znajduje start i meta Cracovia Maratonu minęli¶my samotnego, około czterdziestoletniego biegacza Biegł szybko lekkim krokiem .Jak to bywało i bywa obecnie w zwyczaju , pozdrowili¶my się przez kiwnięcie ręk± .Nie byli¶my zdziwieni ,że po ukończeniu biegu spotkali¶my się ponownie w kafejce na Błoniach zwanej popularnie Pod Płacht± – ulubionym miejscem spotkań zawodników Wisły Kraków i nielicznych wówczas biegaczy .Kiwn±ł w naszym kierunku dłoni± , aby¶my usiedli przy nim . Przedstawili¶my się. Byli¶my ubrani prawie tak jak on .Nie było w tym czasie specjalistycznych strojów biegowych i butów jak dzisiaj , ale nikogo to nie dziwiło . Ja jestem Lolek – powiedział nowopoznany pasjonat biegania .Zauważyli¶my , że wcale nie był zmęczony a z nas spływał pot jak tłusta oliwa z lokomotywy Tuwima . Pili¶my wszyscy buskowiankę , jedyn± wtedy dostępn± wodę mineraln± Wywi±zała się normalna przy takich spotkaniach dyskusja .
Nie samym bieganiem można żyć Pamiętam pierwsze jego słowa –,, podczas biegania nie jest wskazane prowadzenie rozmowy , bo to zakłóca rytm oddechu i powoduje szybkie zmęczenie” .Dużo dowiedzieli¶my się o technice i filozofii biegania a kwestie poruszone przez Lolka przy kawiarnianym stoliku w niczym nie straciły na aktualno¶ci i s± do tej pory przypominane s± na obozach treningowych .Już wtedy zwrócił nam uwagę , że dla dobrej kondycji nie wystarczy tylko biegać .Koniecznym jest także uprawianie innych dyscyplin sportu .
Chodzę po górach , pływam kajakiem oraz odbywam w miarę wolnego czasu dłuższe wyprawy rowerowe i do tego zachęcam was również” – powiedział w toku dyskusji .Słuchali¶my jego wskazówek z zapartym tchem .Był ¶wietnym interlokutorem .To kto¶ chyba z WSWF- u ( obecnie AWF) stwierdzili¶my , gdy pożegnał się z nami i lekkim krokiem pobiegł w kierunku Wawelu .
O tym , jak wielk± pomyłkę popełnili¶my w tym os±dzie było nam dane przekonać się już niebawem .Czasy były wtedy bardzo zakręcone .Oliwy do ognia władzy dodało orędzie biskupów polskich skierowane do Niemców ,,Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. W Krakowie mieszkańcy owacyjnie witali biskupów wracaj±cych z Rzymu popieraj±c ich stanowisko skandowaniem słów ,,Przebaczamy , przebaczamy” na przekor ówczesnej władzy. Stałem z grup± studentów w tłumie .Gdy biskupi byli blisko nas zauważyłem id±cego obok Prymasa Polski naszego niedawno poznanego na Błoniach biegacza .Popatrz to Lolek – wypowiedziałem gło¶no do Staszka.Nie mów bzdur – kto¶ odpowiedział , to nasz arcybiskup Karol Wojtyła .Chyba usłyszał te słowa , bo kiwn±ł dłoni± w naszym kierunku i usłyszeli¶my wyraĽne ,, cze¶ć” , gdy przechodził w niewielkiej odległo¶ci od nas.
Teraz za każdym razem , gdy wbiegam na metę Maratonu Cracovia dzieje się co¶ niebywałego a przed oczami staje mi jak żywe to spotkanie sprzed lat. To co¶ nadzwyczajnego , że biegnę końcowe kilometry wokół Krakowskich Błoń w tempie prawie sprinterskim a zmęczenie morderczym biegiem pryska jak za dotknięciem czarodziejskie różdżki .Wyprzedzam innych .Końcowe 400m pokonuję prawie w czasie jak dawniej na bieżni stadionu Wisły a metę znajduj±c± się w miejscu , gdzie spotkałem się z przyszłym Papieżem , który pozostał człowiekiem i był biegaczem przekraczam wypoczęty jak na starcie .
To chyba za spraw± magii tego niezapomnianego miejsca – my¶lę zawsze odbieraj±c medal .
Stanisław Wójcik
D±browa Górnicza
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |