Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [5]  PRZYJAC. [100]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
janusz
Pamiętnik internetowy
Moje zapiski

Janusz Wacnik
Urodzony: 1967-07-12
Miejsce zamieszkania: Rzeszów
16 / 24


2008-06-26

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Ponad miesiąc bez wpisów (czytano: 2164 razy)



Minął ponad miesiąc od ostatniego wpisu.Tyle siedziało,że na
opisanie i tak braknie czasu ale po krótce:
Rzeźnika jakoś przebiegłem choć musiałem przyłączyć sie do
innej drużyny.Mojemu w połowie drogi rozwaliły się buty i
musiał zostać na przepaku przed Smerekiem.Przygarneli mnie
Troberus i Zulus którym za to dziekuję i z nimi dotarliśmy
do mety.Po biegu nogi nawet nadawały się do użytku.Kilka dni odpoczynku i można było znowu swobodnie biegać.
Dziękję opatrzności,że nie dopadła mnie żadna kontuzja.

Tydzień po Rzeźniku pojechaliśmy z żoną na bieg do Rogów.
Bieg im. Łukasiewicza biegnie malowniczą trasą z muzeum
naftowego w Bóbrce do Rogów koło Miejsca Piastowego.
Były znowu górki ale te 10 km szybko się przeleciało.
Ogólnie bardzo lubię góry,kiedyś bardzo dużo po nich
chodziłem a teraz biegam.

Dwa tygodnie odpoczynku przed Biegiem Lajkonika powinno
wystarczyć ale czy wystarczyło?Lubię wyzwania i dlatego
zapisałem się na bieg 24 godzinny.Na początku biegu z
Robertem snuliśmy plany ile to przebiegniemy.Moje minimum
było 150 km.Nie udało się.134 km to też dużo ale...
Może za rok będzie lepiej.Nic za wszelką cenę.Życie
nie kończy się na jednym biegu.Bez żadnej kontuzji i
urazu.

Tydzień po dobówce znowu górki czyli bieg z Dukli do
Iwonicza Zdroju/12 km/.Było to ostatnie szybsze wybieganie
przed maratonem w Vyszegradzie/teraz to nie górki tylko góry/.
Na maraton pojechałem z Super ekipą: Robert,Grzesiek i Piotrek.Przed maratonem super pasta-party,kąpiel w
kraterze i miłe pogawędki w gronie znajomych i nowo poznanych wspaniałych ludzi.Atmosfera super.
Sam maraton dość trudny bo było bardzo gorąco ale
krajobrazy i atmosfera biegu rekompensowały trudy.
Wszystko co dobre szybko się kończy ,tak też ta impreza
szybko się skończyła.
Taraz następna przed nami i możliwość przeżycia czegoś
nowego,wspaniałego.
Za 10 dni bieg Swiętojański w Kaliszu.


Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
gora1509
16:59
ADAXO
16:59
kolor70
16:54
scianka
16:50
przemek300
16:35
Admin
16:26
Mr Engineer
16:14
jery
15:59
biegacz54
15:58
Piotr Czesław
15:29
eldorox
15:23
ATT Sport
15:19
kolotoc8
14:35
gbar2008
13:46
lachu
13:42
Citos
13:42
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |