Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [4]  PRZYJAC. [41]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Namorek
Pamiętnik internetowy
Runner"s Diary

Roman Bernad
Urodzony: 1964-11-15
Miejsce zamieszkania: Poznań
208 / 252


2014-04-06

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Półmaraton poznański 2014 (czytano: 403 razy)

 

Maraton za sześć dni .

Czy czuję sie przygotowany ?

Szczerze mówiąc nie !

Po dzisiejszym półmaratonie poznańskim będącym pewnego rodzaju sprawdzianem przed startem w Warszawie muszę powiedzieć , że nie jestem ani o włos silniejszy i lepiej przygotowany do maratonu niż kiedykolwiek wcześniej .

Liczyłem na to ,że biegając trzy miesiące według planu przebiegnę maraton w dobrym stanie organizmu osiągając zamierzony cel czasowy .

Lecz gdybym miał dzisiaj zapytać mojego organizmu czy jest mniej zmęczony dzisiejszą połówką niż przed przygotowaniami to odpowiedź byłaby jedna .
Jesteś Romku cienki .Cieniutenki !

Dlatego też powoli muszę sie przyzwyczaić do tego , że lepiej już było .
Szkoda czasu na specjalistyczne przygotowania .
Każdy organizm ma swój kres możliwości .
Nawet nie mówię tego z żalem .
Zaczyna poprostu męczyć mnie to "męczenie własnego organizmu" biegami tempowymi , podbiegami czy też rytmami .
Koniec z tymi wynalazkami .
Wracam, do biegania dla przyjemności - czyli powolutku byle do mety .
A maraton w Warszawie musze ukończyć ponieważ jest do wylosowania samochód - takiej okazji nie można przepuścić .

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


andbo (2014-04-07,09:43): No to "strzeliłeś mi podbudówkę", że ho, ho! Tyram 3 m-ce wg planu, Łódź na Zdrowie za tydzień, plan < 4H, a Ty taki defetyzm siejesz, nadzieję odbierasz!! Odpuść troszkę, ogarnij sprawę i... "jeszcze będzie radośnie"
paulo (2014-04-07,14:40): ja tak właśnie miałem z półmaratonem. Misterny plan, interwały i nic z tego nie wyszło. Po prostu juz chyba nic nie mozemy więcej zrobić z naszym organizmem (w naszym wieku:))
jacdzi (2014-04-08,00:18): W Warszawie zycze szczescia w losowaniu. A decyzja biegania dla radosci i usmiechu a nie dla zyciowek wydaje mi sie calkowicie sluszna. Czerpmy radosc z naszego hobby, cieszmy sie ludzmi wokol nas, a czasy zostawmy wyczynowcom i mlodziakom.
michu77 (2014-04-08,08:14): hm... jeśli maraton jest głównym celem, to połówka była niepotrzebna... A z drugiej strony, jak odpuścić połówkę u siebie? ;d
żiżi (2014-04-09,12:56): Już gdzieś te słowa słyszałam(a tak!!!sama tak sobie wmawiałam),Romku głowa do góry trzymam kciuki!!







 Ostatnio zalogowani
Tatanka Yotanka
09:07
Admin
08:39
platat
08:18
Henryk W.
06:42
BonifacyPsikuta
03:00
marwil
03:00
maratonczyk
01:28
Piotr100
01:05
yaros
00:24
przemcio33
23:59
AntonAusTirol
23:35
RobertG10
23:19
kris1020
23:14
Wojciech
22:19
romelos
21:12
42.195
20:46
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |