2014-03-17
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Z wiatrem i pod wiatr (czytano: 96 razy)

Prognozy zwiastowały załamanie pogody na weekend. Miałem nadzieję, że w sobotę przechytrzę pogodę i wyjdę na trening, zanim pogoda się popsuje. Wstałem o 6.45, za oknem nie wygl±dało najgorzej. Tylko że zanim zd±żyłem zacz±ć się ubierać, przyszło pierwsze uderzenie wichury. A póĽniej grafik był tak napięty, że na bieganie nie było już czasu.
Pobiegałem za to w niedzielę, godzinka i 8 minut. Zrobiłem planowane interwały. Trochę inne niż zazwyczaj, bo po opadach deszczu nie było sensu i¶ć na boisko, musiałem biegać po pętli ulicznej. Było ciekawie - na jednej prostej biegłem pod wiatr, było dodatkowe obci±żenie.
Tydzień był przyzwoity - ponad 42 km, w tym interwały i długie wybieganie. Dzi¶ sobie odpocznę, a we wtorek pogoda ma być lepsza. Ostatni tydzień na mocne treningi.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |