2014-03-14
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Nocny półmaraton (czytano: 197 razy)

Na wczoraj plan przewidywał interwały. Wracaj±c z pracy, z zazdro¶ci± patrzyłem na ludzi biegaj±cych w promieniach zachodz±cego słońca. Ja na ten luksus muszę jeszcze poczekać. Najpierw dwie godziny spędziłem w szkole na wywiadówkach, póĽniej lekcje ze starsz± córk±. Na szczę¶cie dziewczyny grzecznie i szybko poszły spać (synek zasn±ł już wcze¶niej) i o 21.45 mogłem wyj¶ć na bieganie.
O interwałach już nie marzyłem, bo od dwóch dni boli mnie kręgosłup, a to wyklucza szybkie bieganie. Spokojny bieg jest ok, nawet działa relaksuj±co, ale szybszego biegu bym się bał. Ale nie ma tego złego. Zacz±łem spokojnie, mialem dużo czasu, było jeszcze ciepło (jakie¶ 8 stopni), bezwietrzenie. Trochę się czuło w powietrzu dym z ognisk (albo raczej z wypalanych traw), ale to nie przeszkadzało. Czasu miałem dużo. I tak dobrze mi się biegało, że w czasie 1:54:30 przebiegłem prawie 20 km. Do trzynastego km było super, potem trochę zwolniłem, tylko na ostatnim kiloemtrze trochę cierpiałem - dlatego też zrezygnowałem z kolejnego. W każdym razie weekendowe długie wybieganie mam zaliczone, dzi¶ akcja regeneracja, w sobotę lekkie 7 - 8 km, a w niedzielę spróbuję interwały. Jak kręgosłup pozwoli.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |