2013-01-20
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Zimnar vol.3 (czytano: 303 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: http://radiohitolawa.pl/radiohit.m3u

Tydzień przed trzecią odsłoną Zimnara był treningowo intensywny. Pierwszy raz od maja przebiłem kilometrażem 100km.
w tym dwie 30stki. Chciałem sprawdzić jak mi pójdzie na niepełnym zmęczeniu, w sobotę zrobiłem dyszkę, potem morsowałem. A wieczorem walne zgromadzenie klubu i impreza, do późna. Najadłem się - źle, nie wyspałem - jeszcze gorzej.
Na walnym wybraliśmy nowego prezesa plus 6ciu członków zarządu, w tym moją osobę. W ogłoszonych wynikach GP Piasta zająłem 2gie miejsce - dostałem majty i jakieś "koksy". Sam bym takiego cuda jak majtki biegowe nie kupił, dobrze że je zgarnąłem.
Co do innych nagród, to we wtorek wygrałem w konkursie radiowym Arka Trojana tą grę biegową z maratonów, jeszcze nie miałem okazji przetestować. Zapraszam do słuchania we wtorki o 12, Arek ma doskonały radiowy głos, link na górze, nie chce mi się HTMLować.
A teraz do rzeczy. Dziś na Zimnarze byłem pierwszy, bo nie zjawił się faworyt Grzesiu Kiełczewski, trochę głupio prowadzić przez 99% wyścigu. Ale łatwo nie było, pobiegłem mimo tego na ful, zawsze myślałem, że jak biegnie się na pierwszym miejscu to robi się to zachowawczo, z rezerwą, a jednak nie, jak sobie wyobrażałem że mnie chłopaki gonią, zresztą liczy się czas z każdego biegu i każda urwana sekunda bedzie się liczyć(Dominik coś o tym wie).
A teraz skrótowo przedstawię jak to wszystko wyglądało.
1 km 03:16,0 - początek, nie miałem się kogo trzymać i dlatego tak ostro, byłem niezwykle zestresowany na starcie i stąd tak kiepsko-tj. za szybko jak na mnie
2 km 03:33,6 - zaraz jak złapałem pierwszy km lekko zwolniłem, Ci za mną trochę bardziej
3 km 03:45,2 - jednak za mało zwolniłem, przeżywałem kryzys ale na nawrocie zdałem sobie sprawę że w tym tempie chłopaki mnie zgrzeją
4 km 03:39,4 - no to zaczynam ucieczkę, na razie jest ok
5 km 03:35,1 - wszystko zaczyna boleć, szczególnie brzuch, odczuwam pierwszy, zakwaszający kilometr
6 km 03:29,9 - na koniec trzeba dać ostro w palnik, zdjęcie dobrze odzwierciedla mój stan psychofizyczny na chwilę przed metą
Całość - 21:19,2 - średnie tempo 3:33,2.
Za tydzień zamierzam polepszyć wynik, bo ten jakoś niezbyt, taktycznie tragicznie pobiegłem.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Artek (2013-01-20,19:40): gratulacje :) teraz tylko nie dac się dogonić i wygrać ZiMNaRa, 39 i 1/2 (2013-01-20,21:57): wrzucasz 3.16 i nie redukujesz do końca
a może byś się pokusił o "π" ? 3,14 ;-)
a.czykinowski (2013-01-21,08:01): Adaś z takimi wynikami to się ludzie ""przestraszą"" na środowym treningu na Parkowej:-)))) ciśniesz jak chart
|