2013-01-01
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Maraton Noworoczny (czytano: 335 razy)

Stało się. Pobiegłem dzi¶ maraton organizowany we Wrocławiu w Parku Wschodnim. 15 kółek po 2800m. Punkt z jedzeniem jeden, ale bogaty, było wszystko co można sobie wyobrazić.
Biegła nas garstka, pełny dystans maratonu przebiegło 12 osób.
Mi udało się zrobić 3:14:34. Nie wyspany i zmęczony po zabawie sylwestrowej oraz ciężkim treningowo poprzednim tygodniu w zasadzie nie powinienem startować. Jutro na pewno robię sobie wolne od aktywno¶ci, na pewno biegowej. może machnę kilkadziesi±t brzuszków. A miałem oczywi¶cie nie biec, decyzję podj±łem rano, jak wstałem, totalnie przymulony. Biegło mi się kiepsko, nierównym tempem. Ostatnie dwa kółka zdecydowanie wolniej i w podłym humorze.
Mało co mnie cieszy ostatnio, a już to że byłem pierwszy na mecie to nic, nie z takim wynikiem, na który zreszt± nie biegłem. Po prostu bezsensownie się zamęczyłem, zamiast dzi¶ odpoczywać jak reszta Polski.
Mało co się układa, wszystko się sypie, przygnębia mnie coraz więcej spraw, rzeczywisto¶ć bezlito¶nie mnie otacza.
Chciałbym, by jutrzejszy dzień nie zacz±ł się jeszcze gorzej, a prawdopodobnie się zacznie. Kosmicznymi DOMSami, które mnie ostatnio prze¶laduj±.
Na zdjęciu z Piotrem, jeszcze na pocz±tku biegu
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu filips1 (2013-01-03,12:18): kolo Ty chyba nie masz pojęcia jakie kłopoty maj± ludzie jeste¶ super sportowcem ale ten minorowy nastrój to nie przystoi.życie jest takie piękne! a.Klimczak (2013-01-03,15:12): Tak na mój nastrój działa zmęczenie. Od razu łapię doła i piszę same smuty :)
A na następny dzień nic mnie nie bolało, co wywołało przyjemne zdziwienie.
|